Orb, ty masz chyba podgląd do mojej chalupki.
Dokładnie sie stało jak mówisz, Po kilku godzinach w domu sprzęt zacząl działać, zwracam honor Parksidowi.
Na swoje usprawiedliwienie dodam, że z ogrzewanego sklepu, krótki odcinek pokonałem ogrzewanym samochodem, do glowy mi nie przyszło, że być może jechał całą noc na nieogrzewanej pace i w sklepie nie zdążył się nagrzać.