PDOS 200 B2 - ano właśnie, troche popracowała, ostatnio męczyłem ją jakimś przyrdzerwiałym płaskownikiem, aż musiałem w końcu ściernicę oczyścić/wyrównać koksem. Później chyba niepotrzebnie przedmuchałem ją powietrzem, troche pyłu z korundu wyleciało. Po włączeniu jakoś szumi inaczej, mam wrażenie, że łożysko, raczej to nie złudzenie. Zastosowane w szlifierce łożyska z tego co pamiętam są kryte (nie zwróciłem uwagi na ich oznaczenia o ile są widoczne) - zastanawiam się, czy mógł dostać się tam pył (?). Na razie kamieni nie zdejmuję, później jest trochę użerania, żeby ustawić je bez bicia. Czy ktoś spotkał się z podobnym zjawiskiem?
Nie wiem czy w ogóle jest sens pisać do serwisu z niezwykle poważną podstawą do reklamacji "bo szlifierka szumi inaczej", jako, że poza tym jest wszystko ok. Z drugiej strony trochę obawiam się, czy szum nie "awansuje" do zablokowanego łożyska w czasie pracy. Wszystkie zęby jak na razie mam, nie chciałbym mieć korundowych wstawek.