Nie sądzę. Można skąpić i dziadować ale nie ma co oczekiwać, że za pół darmo dostanie się produkt jako takiej jakości. Odejmij sobie marże, koszta transportu, logistyki itp. to się zdziwisz ile kosztuje wyprodukowanie jednej sztuki (materiał + robocizna) takiej wiertarki.
Lidl działa tu trochę jak Castorama (MacAllister) czy Leroy (Dexter) - własna marka z niskimi narzutami na wyroby trzepane u skośnookich pod różnymi nazwami i kolorami (wg wymagań zamawiającego - jak zamówisz kilka kontenerów to pozwolą Ci wybrać kolor plastików oraz co ma być na nich napisane/wytłoczone).