Witam, zwracam się do was z pytaniem co robię źle. Docinam sobie formatki z plyty meblowej białej. Pilarka tarczowa metabo KS 55 FS z oryginalną szyną prowadzącą. Jako że oryginalna tarcza ma 18 zębów i jednak szarpie krawędzie płyty, dokupiłem tarczę yato 60 zębów (
https://allegro.pl/oferta/tarcza-widiowa-do-drewna-160x60tx20mm-yt-60581-8709694383). Dzisiaj ciąłem formatki, około 1m długości, najpierw zauważyłem że przy cięciu tarczą yato zaczyna mi przypalać ciętą powierzchnię. Z cięcia na cięcie coraz gorzej. Po kolejnym cięciu zauważyłem że zaczynam przycinać samą prowadnicę - jakim cudem tarcza tak się wygieła! (tarcza zamocowana na 100% poprawnie). Zmieniłem tarczę na metabo i wszystko w porządku, tnie poprawnie tyle że ciut szarpie, no ale szyna już lekkko uszkodzona, muszę wymienić taśmę antyodpryskową.
Czy ta tarcza yato jest przyczyną problemów (droga nie była, trochę ponad 20zł) - nie sądziłem że może się tak wygiąć żeby aż szynę przyciąć. Proszę o jakąś poradę co robię nie tak.
Tarczę planuję kupić teraz od CMT.
Edit: Dodam jeszcze że płyta to zwykła biała z kronospanu kupiona w castoramie. Na tarczy od metabo żadnych problemów, jedynie szarpanie krawędzi ale to oczywiste.