Wrzesień 20, 2020, 20:25:11 pm

Autor Wątek: W kańciapie....  (Przeczytany 128 razy)

Offline Koala

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Zobacz profil
W kańciapie....
« dnia: Wrzesień 10, 2020, 00:05:35 am »
W kanciapie jeszcze rano był porządek a potem postanowiłem coś powiesić...
Trzeba było zlikwidować gniazdo siłowe poszło ok...
Teraz trzeba było poprawić wtyczkę przedłużaczu 3F żeby podłączyć wentylator z filtrem i szlifierkę.
Poszło nawet ok.
Hmm trzeba by teraz tą puszkę ze ściany zdemontować bo odstaje... nie poszło ok...
Chyba zeszły mi z tym 2 godziny bo trzeba było kabelki polutować z puszki.

I jakimś cudem różnicówka poszła 3 razy w tym 1 po zakończeniu całego procesu.... W sumie nie wiem dla czego ta sekcja warsztatu była na oddzielnych bezpiecznikach które wyłączyłem.
I dodatkowo później sprawdziłem czy nie ma napięcia.

Jakoś szybciej poszło powieszenie tego gościa.