To, co podałeś ma rozmiary struga elektrycznego... Nie warto.
Ja kupiłem swoją wyrówniarkę prawie dwa lata temu. Samoróbka, ale bardzo solidnie i sensownie wykonana - no i o gabarytach słusznych. Dałem coś koło 1300zł plus dwie stówki za wypożyczenie lawety, którą ją przywiozłem. Na bukowych wałkach ze stylisk od łopaty bez problemu się wciąga takie sprzęty po najazdach, sprawdzane parokrotnie

W tym czasie jak szukałem swojej maszyny było jeszcze kilka do sprzedania moim zdaniem ciekawych sprzętów, żeliwne odlewy, przemyślana konstrukcja regulacji blatów - także w cenie do półtora patyka spokojnie można trafić fajną maszynę, tylko się nie napalaj i śledź ogłoszenia konsekwetnie.
Nie wyobrażam sobie pracy bez tej maszyny obecnie, w połączeniu z grubościówką (ja mam makity) to jest niezbędny zestaw jeżeli chcesz przygotować materiał we własnym zakresie. Mógłbym żyć bez pilarki, ale bez wyrówniarki, to kiepsko. Rzeźbię sobie też strugami, jak mi się chce, albo raczej jak jest niedziela i trzeba po cichutku, ale to nie jest jakakolwiek alternatywa dla maszyny - poza przyjemną i rozgrzewającą gimnastyką

--------------
Teraz widzę, że Ty chyba siedzisz w UK? Szukałbym czegoś w rodzaju DEWD27300, oglądałem parę ruskich filmów, gdzie go bardzo chwalili. Albo poluj na DYMA-8 czy strugarko grubościówkę Electra-Beckum, HC260 (obecnie dostępne też pod marką Metabo).
https://www.machineseeker.co.uk/electra+beckum-hc+260/i-4786260