Witam.
Jak to ze mną bywa, pod wpływem chwili i potrzeby, wykonałem dłuto 6mm używając do tego pilnika trójkątnego i kilku rodzai tarcz do szlifierki. Wiadomo że łatwiej zakupić ale było mi ,,nie po drodze" i tak powstało pierwsze a potem już kolejne dłuta (w sumie trzy) i renowacja starych jakiś ,,no name''. O dziwo sprawują się równie dobrze jak później zakupione w castoramie macalistery (nic lepszego nie mieli akurat). Dwa pierwsze od lewej moje następnie odnawiane, brakuje jeszcze jednego 10 mm. Zapraszam do oceny mojej pracy i komentarzy.