Tak informacyjnie. Uruchomiłem "suszarnię" 26 czerwca. Pokój ok 3x3,2,75 m, zagruntowany NKP. Wstawiony osuszacz Berdsen BD-522 20L/24h ustawiony na chyba 35%. Do ok weekendu 4-5 lipca było ok 3 litry wody na dobę odzyskane. Od weekendu jest już mniej bo ok 1 litr na dobę.
W piątek uruchomiłem dodatkowo wentylator - sterowany gniazdkiem WIFI - który chodzi co 30 minut przez 30 minut. W sumie to CHYBA od momentu włączenia wentylatora pochłaniacz zaczął mniej wody odzyskiwać - w sumie nawet logiczne bo zamiast zasysać sobie wilgotne powietrze to wentylator mu je odsuwa. Właśnie go wyłączyłem i zobaczę po pracy ile wody przybędzie. Najwyżej włączę go np x2 na dobę po 1 godzinie żeby pochłaniacz miał większą sprawność.
Temperatura w pomieszczeniu wysoka 29-32*C, pokój zamknięty drzwiami ze styropianu. Wilgotność od 30 lipca ok 43-46%. Wilgotność desek lekko spadła bo jest ok 12/14% czyli jakieś 2pp% w doł. Mam jeszcze ok 2 tygodnie zanim będzie klejona. Tylko jak sprawdziłem sobie to igły których używam to jak 3 razy stuknę młotkiem to mierzą mi prawie na samym dnie obłogu - bo jak tylko raz stuknę młotkiem to wilgotność mam ok 10%.
Jak będę na dniach szlifował nieszczęsne czoła tych desek to wezmę je gęściej poprzekładam bo mam miejsce w pokoju jeszcze. Choć jak wyciągam kilka desek które są między innymi deskami "w pakiecie" to nie ma jakiś odchyłek co do wilgotności jak te z góry.