jakiś czas temu wrzucałem tutaj swoich superbohaterów wspierających domową bibliotekę, tym razem na specjalne zamówienie fanki pewnego stawonoga zrobiłem o takie coś. Wycinanie zajęło parę godzin i przynajmniej sześć brzeszczotów, potem szlifowanie i wcieranie wosku, w sumie kilka ładnych godzin pracy.
