W sumie poględziłem, a zapomniałem napisać o rzeczy najważniejszej - o skuteczności Dust Commandera. Próbką na pewno były drobinki tworzywa sztucznego i wióry (po cięciu), piach, kurz, pył i dość drobne trotki sosnowe z Bernardo PT 200 ED (równałem po ~1 mm, na grubościówce nie więcej niż 2 mm). Wszystko wylądowało w beczce, łącznie z pyłem. Gdybym miał ocenić skuteczność, to 99,98% odpadów trafiło do beczki, resztę stanowi granica błędu, jeżeli czegoś nie dojrzałem w worku od odkurzacza.
Z tego co wiem, wspomniany cyklon to "generacja druga". "Trzecia" wygląda bardzo podobnie, ale ma częściowo spłaszczone (zoptymalizowane) wieko zaraz przy wlocie i ścięty pod kątem króciec, który wchodzi w pokrywę wiadra/beczki.
Zdjęć odpadów nie mam, bo dzisiaj wyrzuciłem zanim sobie przypomniałem, żeby tu opisać. Jak wspominałem, pod (lub nad) pokrywą warto dać coś sztywnego. U siebie użyłem zwartego tworzywa, grubości około 4,5 mm. Przy tego rodzaju montażu jest to w sumie wystarczające. Pokrywa lekko "pracuje" kiedy przytykam węża, ale żadne inne cuda się nie dzieją.
