Sufit zwykły być nie może. Na pewno nie w takiej chatce.
Połączę drewno modrzewiowe oraz olchę. Modrzew pójdzie jako pierwsza warstwa, olcha natomiast najdzie częściowo na modrzew zasłaniając szczeliny. Sęki oraz słoje modrzewiu będą tworzyły coś w rodzaju przepływu pomiędzy deskami olchowymi.
Modrzew wybrałem z racji usłojenia oraz sęków. Olcha natomiast posiada naturalną krzywiznę (takie deski udało mi się wybrać). Poza tym, obydwa gatunki są w tej samej tonacji (lekka czerwień). Da to uczucie ciepła przy nocnym oświetleniu.
Deski będą biegły prostopadle do tragarzy, czyli będą "rozcięte" przez nie.
Sam jestem ciekaw efektu jaki uda mi sie uzyskać. Na pewno wyjdzie coś unikalnego. Pytanie - czy warte nakładu pracy

Każdy element układanki będzie docinany z osobna tak, by deski wizualnie zachowały ciągłość na całej długości sufitu.
I jeszcze może ku uciesze niektórych - będzie film z realizacji
