Też używałem, nawet gdzieś jeszcze jeździ w skrzynkach. Problem zaczął się jak klienci zaczęli wymyślać że chcą zamiast drążka z rurki fi 25 drążek w kształcie owalnym w jakimś wymyślnym kolorze, albo drążek z oświetleniem LED, tych nie dało się już tym uciąć i dlatego szlifierka stała się najbardziej uniwersalna. Zazwyczaj tniemy też tory górny i dolny na długość na miejscu, to całą resztę też już tym ciachamy.
Ale samo urządzenie jest rzeczywiście genialne w swej prostocie, bardzo precyzyjne i przede wszystkim bardzo tanie.