Ojej...
zdjęcie nr 1,2,3 - strug spustnik, bardzo się przydaje jak kupujesz drewno niestrugane i sam je wyprowadzasz do kątów i wymiarów - odpowiednik Stanleya no 7, tylko "ciut" lżejszy

zdjęcie nr 4,5 - to kiedyś były strugi

wręgownik i gładzik - nie ruszaj bo nie warto
zdjęcie nr 5,6,7,8 - gładzik w niezłym stanie i spust (chyba) w każdym razie do strugania w poprzek włókien
O reszcie zapomnij, do wykorzystania jedynie strugi żłobkujące i profilowe bo przeważnie są rzadko używane i nie są tak zajeżdżane.
Ściski ok, piły - lisica, włosowa i ośnik (do ostrzenia i wymiana uchwytów)
Korba ok, dłuta - uchwyty do wymiany i ostrzenie itp., szydło ok, macki ok. - mały strug to chyba jako przycisk do papieru
Mówię jak jest - ogólnie słabe stany, dużo roboty a i tak nie wiadomo co wyjdzie. Ja bym szukał lepszych.