Witam
Dzisiaj widać jeszcze więcej - na ostatnim zdjęciu jest coś, co bardzo przypomina stół.
- do nóg wkręciłem po dwie gwintowane szpilki M8. Wcześniej zrobiłem prosty przyrząd do wywiercenia otworów pod kątem 45 stopni na wiertarce stołowej. Ponieważ nogi są o przekroju prostokątnym 50 x 60 mm, miejsce wiercenia na dłuższym boku wyznaczyłem za pomocą przeniesienia potrzebnych linii z rysunku w skali 1:1 przekroju złącza oskrzyni i nogi, a na pozostałe nogi wymiary z tej pierwszej. Przy jednej nodze złamałem wiertło, którym wierciłem otwór prowadzący i w konsekwencji błąd pogłębiłem ukręcając śrubę w otworze. Na szczęście zostawiłem zapas kilku centymetrów na długości nóg, mogłem uciąć 2 cm i przesunąć otwory - zdjęcie 4. Jak widać warto mieć zapas materiału i dopiero na samym końcu ucinać.
- stalowe obejmy w narożnikach też montowałem wykorzystując rys 1:1 złącza do zaznaczenia potrzebnych linii na deskach dla jednej obejmy, a następnie przenosząc potrzebne wymiary na pozostałe.
- przykręciłem na razie prowizorycznie prowadnice i przyłożyłem blaty.
Jeszcze dużo pracy: muszę wkleić 2 listwy łączące oba dłuższe boki oskrzyni w dolnej części - usztywnią konstrukcję i będzie na czym położyć wstawkę do wydłużenia blatu. Dużo prac wykończeniowych przy blacie i oskrzyni - poprawki, struganie, szlifowanie, malowanie.
Blat ma być biały, reszta w kolorze naturalnym jesionu.
Nigdy nie robiłem takiego stołu, ani nie widziałem jak się robi, pewnie można to zrobić lepiej.