Jak widać doświadczenia są różne. Ja kupiłem dłuta do toczenia z końcówkami z węglików spiekanych, uchwyt samocentrujacy do tokarki i zestaw strugów żeliwnych + drobne rzeczy. Dostawa kilka dni. Narzędziami pracuję i nie narzekam. Toczyłem w twardym drewnie różne kubki, miski i drobne elementy do moich maszyn- efekty są na zdjęciach. Strugi: - dużo na forum o Stanleyach, japończykach Norrisach i takich za 6 tys funtów. Ja swoimi pracuję, nie mam zastrzeżeń. Strugałem krawędzie desek na meble jesionowe, bukowe, dębowe i sosnowe. Nawet deskę ponad 3m długości, 4 cm grubości jednym pociągnięciem, bez zerwania wióra 0,06 mm. Gdybym chciał kupować w markowych sklepach tylko markowe rzeczy niczego bym nie zrobił i pewnie nie było by mnie tutaj. Amator nie musi szastać kasą. Liczą się ręce.