Dzięki za wszystkie uwagi, widzę że głównie skupiły się one na montażu do stolika. Stolik do frezarki to bezapelacyjnie podnosi użyteczność tej maszyny. Montaż do stolika w obydwu modelach jest możliwy. Podnoszenie jest lepiej rozwiązane w mocniejszym modelu poprzez pokrętło. Myślę, że można odpuścić opuszczanie przez blat stolika, raczej w tej klasie frezarek tego nie znajdę.
Ale chciałbym zapytać co z tą mocą. Słabszy model to 900W, zaś mocniejszy 1650W. Wiadomo, że co innego moc deklarowana na tabliczce znamionowej, a co innego moc oddawana - praca efektywna, ale wydaje mi się, że elektronarzędzia Makteca z fabryki Makity lepiej wypadną w tej kwestii od graphita, sklia czy black deckera. Większa moc pozwoli przykładowo wykonać frezowanie przykładowo głębokiego (bez przesady) rowka w jednym przejściu zamiast dwóch czy trzech. Zawsze większy zapas mocy pozwoli na utrzymanie obrotów na stałym poziomie co przekłada się na jakość obróbki.
Kolejna sprawa to mocowanie frezu, czy argumentem za wyborem mocniejszego modelu jest mocowanie frezu 12 mm zamiast 8 mm w słabszym? Pytanie od laika w tej kwestii. Czy frezy 12 mm będą lepsze?
Jeszcze sprawa skoku, czy inaczej głębokości frezowania, mniejsza frezarka 35 mm, zaś większa 60 mm. Myślę że doświadczeni w tej materii odpowiedzą jak to jest z wykorzystaniem tego zakresu głębokości frezowania.
Co do wybory tejże marki to przekonuje mnie jakość za rozsądną cenę. Jak pisałem mam pilarkę tarczową MT 582, 1050 W, tarcza 190 mm i jak na to co robiłem to naprawdę fajna maszyna. Skrzydeł dodała jej wymiana tarczy makity o 12 zębach (razem z pilarką) na tarczę GLOBUSA 32 zęby. Znacznie lepsza jakość cięcia itp. ale to już na inny temat.
Tak oto wylałem wszystkie myśli kołaczące się po głowie. Mam nadzieję że znajdą się osoby, które chociaż częściowo potwierdzą bądź zanegują moje przypuszczenia i może kupię odpowiednia frezarkę.
Marcin