Według mnie to posadzka tylko betonowa i najlepiej z betoniarki, nie maszynowy
i porządny cement bez domieszek popiołów lub z odpadów z cementowni, tak jak teraz się robi
bo póżniej jak wyschnie to zdarza się ze jak się zamiatamy szczotką to razem z betonem.
Kiedyś za komuny w warsztatach kładło się płytki pcv,płytki miały chyba wymiar 30cm na 30cm już nie pamiętam bo młody byłem,miały jakąś tam ścieralność,nawet jak się jakaś płytka odkleiła można było przykleić następną, w dzisiejszych czasach można by było położyć jakąś wykładzinę,ale te dzisiejsze wykładziny łamią się już od patrzenia na nie,a co dopiero jak je kładzieś i niech się załamie od razu pęka
mamy niby przemysłowe ale ceny z kosmosu