Podstawa to smarowanie blatu grubościówki - jak wyżej koledzy piszą. Jak masz deko z nalotem rdzy to pasta tempo i jedziesz z koksem. Sam zobaczysz, że po takim czyszczeniu blat będzie miał lepszą śliskość. A później to smarowanie. Ja psikałem WD40, ale to jest partyzantka bo oczywiście wszytko wsiąka w materiał obrabiany. Później smarowałem woskiem pszczelim takim z ula.
Wysokości wałków nie regulujesz, jedynie co to siłę docisku sprężyny. Ale nie dociągaj za mocno, bo na miękkim drewnie będziesz miał "odciski" z wałka zębatego
Po wprowadzeniu poprawek stała się przedmiotem marzeń moich strugających znajomych
Masz jakieś fotki wzmocnień blatów strugarki? Bo u mnie idealnie nie są, miałem w planach zrobić kratownicę która by wyprostowała powierzchnię, ale nie za bardzo jest tam miejsce od spodu.
A tak przy okazji - czy pracował ktoś z blatami z .... drewna? Bo się zastanawiałem, czy wziąć graba, dać do stolarza na strugarkę i zrobić klejonkę ale nie klejenie węższych krawędzi (grubości) ale szerokich. Później to obrobić frezarką odpowiednio pod wał itp. Wujek opowiadał, że znał stolarza co miał blaty drewniane w strugarce i świetnie mu to chodziło. Mam kilka m2 klepki grabowej (1,2 m) leżakowanej od kilku lat i można by to wykorzystać.