Hmm, śruba chodzi dosyć opornie - sprężyny robią swoje robią, więc raczej nic się nie rusza. Po dospawaniu - przedłużeniu śruby - szpilka nie jest idealna osiowo i przez to też deko stawia opór. Wczoraj coś tam na szybko frezowałem - nic raczej się nie rusza. Po drugie w razie czego pozostaje zawsze blokada fabryczna.
Z filmikiem może być problem bo nie mam sprzętu - telefon ma tak paskudne nagrywanie że masakra niestety. Ale taką regulację ma np Makita chyba bo kolega kupił taką za ok 1800 zł i ona jest już do tego przystosowana.
Ile się umordowałem przy regulacji jak frezowałem czopy - musiałem wyciągać frezarkę ze stolika i kombinować z podkładkami itp żeby wysokość dopasować, a i tak zawsze coś się ruszyło przy zaciskaniu. Teraz wkrętarką wkręcam śrubę tak na oko, a później idealnie imbusem z ręki.
W tym chińczyku akurat tak się złożyło, że ten otwór co się wsadza miarkę głębokości zgrał się ze stopą w takim miejscu że mogłem bez problemu nawiercić otwór fi6 mm. Ta śruba 110 mm też by styknęła, ale musiałem te 2 cm ścisnąć frezarkę żeby mi nakrętka gwint złapała.
Szkoda że frezarka ta moja (nie wiem czy w innych też tak jest) nie ma na wrzecionie miejsca na klucz - bo mam blokadę że muszę taki przycisk nacisnąć i wtedy się wrzeciono blokuje. Bo jakby miał poniżej nakrętki miejsce na klucz to nie musiałbym wyciągać frezarki żeby frezy zmieniać. Na maksymalnym wysunięciu freza to nakrętka jest ponad stolik - więc gdybym miał jakąś blokadę wrzeciona to miałbym dostęp do wymiany frezów. Za frez nie można chyba złapać, bo można delikatnie przekrzywić czy coś - za duże ryzyko chyba.