Czego to ludzie nie wyrzucają - wszystkie strugi ciekawe. Jeżeli własnoręczna renowacja da Ci satysfakcję to działaj. Szczególnie ciekawa konstrukcja - przedostatni strug, niski kąt ostrza - pewnie fazą do góry + regulacja która wygląda jak patent Norrisa.
Co do "marketowego" wyglądu struga nr 1 - od razu widać, że to kawał ajzola, zróć uwagę na żabę - porządny kawał obrobionego skrawaniem metalu. Konstrukcja wzorowana na serii SB Stanleya (dosyć chyba nieudanej) ale ten wygląda bardzo solidnie, o niebo lepiej od oryginału.