Jeśli faktycznie szafka będzie niezbyt czesto otwierana to gazowy wystarczy w połączeniu z zwykłym zawiasem. Mam taką kombinację w trzech szafkach i jedna z nich która jest otwierana raz na miesiąc sprawuje się dobrze, natomiast w dwóch pozostałych przypadkach gdzie otwierana jest kilka razy dziennie podnośnik gazowy zużywa się i po jakiś 3-4 latach do wymiany. Ten zawias na zdjeciu to blum z przystawką z cichym domykiem.
Kiedy po raz pierwszy montowałem podnośniki gazowae, zastanawiałem się, jaka jest różnica między montażem siłownika u góry (a ramienia na dole) a ustawieniem odwrotnym (tak jak u Ciebie na zdjęciach). Na wszystkich ilustracjach jest siłownik pokazany "u góry" i znalazłem sobie do tego wytłumaczenie. Otóż montaż siłownika w pozycji "na dole" powoduje, że punkt wejścia ramienia jest umieszczony "twarzą do góry" a to ułatwia wchłanianie do środka siłownika wszelkich paprochów. Montaż "zgodnie z instrukcją" daje natomiast szansę, że odpadną w dół.
Tak przy okazji - gdyby kogoś interesowała kwestia smarowania siłowników. Producenci nie zalecają tego i słusznie, ale w moim autku (hatchback) strasznie siłowniki skrzypiały. Nie wiedząc o zaleceniach producentów, za pierwszym razem posmarowałem je towotem co oczywiście skończyło się dla nich źle ale cóż, i tak skrzypiały przeraźliwie. Niestety faktycznie smary skutecznie niszczą gumowe uszczelki. Za drugim razem użyłem wazeliny i efekt był ten sam. Za trzecim razem (tak, trzecia para siłowników też mi zaczęła przeraźliwie skrzypieć) użyłem smaru grafitowego. I wiecie co? Grafitowy smar nie niszczy siłowników (przynajmniej tych, które stosuje się w klapach bagażników samochodów). Tę ostatnią parę używam już chyba ponad 10 lat, z czego co najmniej od pięciu lat są posmarowane smarem grafitowym.