Ogólnie do tego kleju trzeba mieć duże doświadczenie, odpowiednia temperatura w pomieszczeniu, temperatura kleju, ja używam termometru do gotowania, zaczynam przy 65 stopniach. Nie może być za rzadki, ani za gęsty, trzeba mieć odpowiednie narzędzie do wyciśnięcia kleju (jeżeli nie pozbędziesz się kleju do będą fałdy na fornirze, nawet najmniejsze będą widoczne na lakierze/politurze) Dużo osób używa drewnianych klinów/rakli, ja osobiście polecam młotki dociskowe do wykładzin. Fornir zwilżam wodą tuż przed klejeniem i wycieram go szmatką, obróbka po 24h, później wszystko prasuje żelazkiem ze szmatką , żeby pozbyć się ew bąbli. Technika raczej dla pasjonatów / renowatorów.
Pozdrawiam