Z mocą tych wszystkich "wynalazków" trzeba bardzo uważać i nie przywiązywać zbytniej wagi do tego co napisane na tabliczce znamionowej. Widziałem kiedyś (chyba na Elektrodzie) pomiary mocy popularnych urządzeń. Żadne, absolutnie żadne urządzenie nie "trzymało" mocy z tym, że bosch, makita i inne markowe miały odchylenia w granicach kilku procent natomiast badziew marketowy odchylenia dochodzące do 30 (trzydziestu!!!!) procent. A co ciekawe pomiary wykazały również, że w markowych urządzeniach moc faktyczna była w niektórych przypadkach wyższa niż nominalna.