Witam Andrzeju

Doświadczenie mam małe, to prawda. Masz w 100% racje, złoto na poler daje niesamowity efekt. Szkatułka była moją pierwszą pracą ze złotem, taki królik doświadczalny. Chciałem by wyglądała na jak najstarszą, na taką "niedorobioną", w której drzemie duch przeszłości. Szczerze przyznam się, że chciałem zakupić książkę Pani Arlety, niestety fundusze nie pozwalają, poczekam do urodzin heh Muszę narazie bazować na notatkach i doświadczeniach z kursu pozłotnictwa. W szafie mam 3 rodzaje pulmentu, wysokiej jakości, niestety brakuje mi jeszcze agatu a bez tego złocenie na poler odpada. Pędzle pozłotnicze zrobiłem sam, ze znalezionej na szosie przejechanej wiewiórki, na szczęście ogon zachował się w całości

. Jak napisałem przy przedstawieniu się, jestem samoukiem

do wszystkiego dochodzę metodą prób i błędów. Czytam, oglądam i wcielam to w życie. Dziękuje za dobre rady, wezmę je do siebie i zapraszam niebawem do obejrzenia pozłoconej ramki własnej roboty

Oczywiście będzie robiona w technice na mat.
Pozdrawiam