Zadzwonił taki boss Grójecki ze ktoś mu powiedział, że tamten gdzieś słyszał że dla innego robiłem gitarę na zadanie domowe dla syna, a że tym ludziom się nie odmawia i lepiej mieć w nich oparcie

to powiedziałem czemu nie... bogaty też człowiek i trzeba pomóc

Będzie to więc oddane jako praca domowa do szkoły. Przy okazji coś mi skapło

deskę co się wygła dokrecilem i wszechświat już się nie rozszerza

wystarczy tylko pomalować planety.