Witam po zimie

A że była długa, a potem urlop, a teraz zwolnienie lekarskie... to jakoś tak zeszło do czerwca

Ponieważ dopiero zamówiłem drewno z tartaku, to z nudów zrobiłem stolik z odpadów - jakiś kawałek blatu kuchennego (sąsiad robił remont kuchni), jakieś metalowe nóżki od stolika (inny sąsiad wymieniał meble) i jakaś listewka dębowa. No i w końcu będzie na czym postawić kubek z kawą na podwórku

