Najczęściej jodła ze względu na brak żywicy i sporą dostępność w naszych lasach. Robiliśmy partiami po 10 szt. i to schodziło gdzieś tak ze dwa dni. Mówię o heblowaniu, frezowaniu, skręcaniu gotowych listewek, które wcześniej już były pocięte na traku i schły. Zdjęcie mogę jutro dodać, bo nie mam na tym komputerze