No to Cię zadziwię.

Marketowym Pansam'em za ~160zł wymieszałem 10 ton posadzki i 3 tony tynku gipsowego. O różnego rodzaju klejach nawet nie wspomnę.
Po swojej robocie pożyczyłem mieszadło koledze, który przerobił nią kilka ton (łączenie) tynków i klejów. Wciąż jest sprawne i wygląda jak nowe.

Się dba, się ma.

Może trafiłem do dobry egzemplarz?

A pewności - jeśli chodzi o wytrzymałość, nigdy nie masz.
Gdyby było mnie stać na takie (sorry) fanaberie, to na początek kupiłbym marketowca. Jakby się sprawdził (mnie się sprawdził), to bym się cieszył (się cieszę), że zaoszczędziłem tysiaka. A jak nie... Cóż. To tylko 160zł.

PS
Zauważ, że Twój Ojciec daje rade Celmą.
