Jako że miałem dzisiaj po drodze, to wpadłem do Julki zobaczyć co tam w niej siedzi

.
Wpadam na te osławione miary Hultafors.
Pierwszy look na cenę i ... zemdlałem (toż to 4 dobre miarki Stanleya, albo trzy Stabile

).

Jak już podniosłem się z podłogi, co nieco pooglądałem sobie tę miarkę.
Muszę przyznać że miarka starannie wykonana, i co chyba najważniejsze w pierwszej klasie dokładności, czyli gdyby była 10m mielibyśmy odchyłkę ± 1,1 mm.
Miarka ma fajne ząbki przy korpusie ustalające odległość.
Ogólnie zrobiła na mnie dobre wrażenie.


Kolejna miarka to mniejszy brat większego Hultaja, czyli ten 3m.
Miara w kolorze bieli (jakoś nie lubię) i jest to miara w klasie drugiej czyli na 10m ± 2,3mm cena jak widać

.
Niestety nie było odpakowanego produktu, więc macanko jedynie przez pudełko.
75 złoty za 2 klasę i ficzer z wysuwaną blaszką, szczerze powiedziawszy nie kupiłbym, po prostu nie widzę u siebie jej zastosowania.
A tuż obok stały sobie w przyzwoitej cenie 5m Stanleye, taśma w żółtym kolorze, druga klasa dokładności.
Jest jeszcze prawie taka sama miara Stanleya jak ta poniżej i w górnej części taśmy ma podziałkę cale/stopy.
Ta z Julki to pospolity centymetrowiec.

Notabene miarki Stabila to też całkiem przyzwoity jakościowo sprzęt.