Witam. Zabrałem się za zrobienie donicy z litego drewna, a właściwie z okrąglaka z dzikiej śliwy. Najpierw odciąłem przyszłe denko donicy, a potem pozostałą część zacząłem dłutować. I dłutowałem i dłutowałem i dłutowałem......... dobrych parę godzin dłutowałem. Raz z jednej strony, a potem z drugiej. W końcu przedłutowałem się na wylot. Zostało jeszcze wypalenie jej od środka (impregnacja), sklejenie i przykręcenie denka i parukrotne zaolejowanie całości. A teraz ciekawostka: Jak tak sobie dłutowałem to dłuto pękło

Dłuto firmy Vorel, wcześniej się nawet wyginało. Ogólnie ma krzywy szlif i jest krzywo oprawione. Wniosek: Gdy drewno łamie metal oznacza to iż drewno pancerne, a metal zrobiony ze sera.

A na ostatnim zdjęciu cały materiał wybrany z okrąglaka.
[załącznik usunięty przez administratora]