Aby wiedzieć co kupuję, muszę mieć wiedzę na temat drewna. Tą czerpię z wielu rozrzuconych artykułów i filmów w internecie. Określenie "podobno suszoną" zawiera domniemanie pobytu drewa w suszarni, prz czym właściciel tartaku nie jest w stanie określić końcowego efektu suszenia w procentach. Nie posiada miernika, mój zamówiony jeszcze nie doszedł. Ponadto dziwnym wydaje mi się składowanie tarcicy która opuściła suszarnię na świerzym powietrzu. Realia są takie, że jest to jedyny tartak w okolicy który w ogóle posiada suszarnię, ma na składzie jesion "leśny" i jego właściciel pozwala mi wybrać sobie deski. W innym tartaku nabyłem niewielką ilość tarcicy jesionowej wyciętej z jesionu "przydrożnego". Efekt był taki, że po rozcięciu jej na interesujące mnie deski, połowa wylądowała w piecu.