Aleśta się rozpisali

Odpowiadam po kolei...
Donice na zamówienie więc drenaż zrobi klientka.
Deski kupiłem w zaprzyjaźnionym tartaku w Grójcu.
Desek kilka zostało około 8szuk chyba + krótkie odpady po 40cm.
Pod makitą oryginalny stoliko-wózek który to miał iść na handel ale mi się spodobał.
Deski leżały na dworze pod dachem przez długi czas więc nie powinno być problemów.
Zakupiłem w komplecie od naszego forumowicza którego to pozdrawiam i dziękuję.
Więcej grzechów nie pamiętam.
Pozdrawiam i dziękuję za pozytywy.