05 Maja 2026, 01:29:48 czas Polski

Autor Wątek: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.  (Przeczytany 19686 razy)

Offline molu

strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« dnia: 21 Kwietnia 2015, 14:22:21 czas Polski »
Witam

Mamy wątek o budżetowych maszynach, brakuje mi jednak informacji na temat maszyn z kolejnej półki -  jeszcze nie pro, ale już nie klasy marketowej.
Zniechęcony doświadczeniami z maszynami w okolicy 1000 zł zarzuciłem haczyk na sprzęt w okolicy 2000 zł. Tutaj wyboru nie ma w zasadzie  i jak się okazało jakość nie wzrasta proporcjonalnie z ceną. Rozmiar może i owszem.  Rozglądałem się za wersjami na 220V, nówkami.
Zacząłem przeglądać oferty z przedziału 3000 - 4500 zł. Szału też nie ma ale liczę, że podzielicie się swoim doświadczeniem.
Poniżej zamieszczam krótki przegląd  oferty nowych strugarko grubościówek (z jednym wyjątkiem), która jest aktualnie do wyszukania na aukcjach.

1. W okolicy 3000 zł jest Berbardo PT260. W kilku detalach przypomina zippera hb305 (np. mocowanie stołów, odciąg wiórów, przykładnica). Jest podobna do niej PT250, ale niestety odpada ze względu na 400V.
2. 3600 zł - Holzman HOB 260.  Jak dla mnie minusem jest waga - 150 kg (zwykle duża waga strugarki jest zaletą, ale dla mnie mobilność, nawet ograniczona, ma znaczenie).
3. W cenie ok  4000 zł Luna BPT 260. Ta sama linia co Metabo HC260 (czyli kiedyś Elektra Beckum).
4. Metabo HC260  kosztuje ok 4600 zł. Podoba mi się to, że są w to w miarę małe maszyny, prawdopodobnie z serwisem i częściami nie ma problemu.

Na co się decydować przy założeniu, że z bólem portfela można wysupłać 4000? Czy przejść na chińskie zupki i dozbierać do 4600? :) Metabo/luna czy tańsze, większe Bernardo/Holzman?
Potrzebuje maszyny do hobbystycznych zastosowań, ale zależy mi na płaskich blatach, bezproblemowej regulacji i obsłudze.
Maszyny, które wymieniłem to połączenie strugarki i grubościówki. Na koniec tylko strugarka - Bernardo SP 200. Długa  i ciężka. Fajny sprzęt, ale długość stołów raczej go wyklucza.
A może macie inne propozycje pasujące do założeń (nowa, 220V, nie waży pół tony i cena do 4000/4500)?

T.


Offline sajo

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Kwietnia 2015, 15:55:04 czas Polski »
Bernardo PT260 - powinna być wersja 230V.
ja bym stawiał na chińskie zupki :D żeby nie kupić chińskiego sprzętu.
Na forum o CNC jest np. post o przerabianiu jednej frezarki Bernardo (za ok. 6000zł) na CNC i jak koleś ją rozbiera, to niezłe nierdoróbki wychodzą na swiatło dzienne.
Poza tym móstwo jest Elektr Beckum używanych na różnych portalach, świadczy to wg mnie o tym, że maszyny są konkretnie robione, szare żeliwo. Metabo ma przedstawicielstwo, serwis, będziesz miał dostęp do części itp. A jeśli się zdecydujesz kiedyś na półtonową żeliwną bestię, to nawet uda ci się sprzedać używaną ;)

Sam myślałem o SP150, ale czytałem, że to jest jakieś miększe żeliwo wykorzystywane przez chińczyków. Lepiej już jakąś konkretną używkę.
EDIT:
temat o wiertarko-frezarce:
http://www.cnc.info.pl/topics60/wiertarko-frezarka-bernardo-fm45-na-cnc-vt64853.htm
jeżeli w sprzęcie za 9000-12000 jest takie niechlujstwo... to co dopiero w sprzęcie za 3000zł?
« Ostatnia zmiana: 21 Kwietnia 2015, 16:00:47 czas Polski wysłana przez sajo »

Offline patryk0812

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #2 dnia: 22 Kwietnia 2015, 12:28:00 czas Polski »
Ja bym wziął jeszcze pod uwage Maktek pt250 2kw, szczerze to nie znam za dobrze tej marki ale chyba jako jedyna w powyższych wymienionych stol grubościówki  jest  dźwigany po przez  korbkę u dołu i  kolumny, cztery chyba. blat wyrówniarki tez chyba jakoś inaczej sie reguluje .wydaje sie stabilne . tylko podejrzewam ze to tez chińszczyzna .

Offline molu

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #3 dnia: 22 Kwietnia 2015, 14:11:23 czas Polski »
sajo - no właśnie w chińszczyźnie cały problem... dla mnie 3000-4000 zł to niemały wydatek, a wkurzać się później przy eksploatacji nie chcę.
W metabo obawiam się jednego - aluminiowy blat jest demontowany do przezbrojenia  i nie wiem czy z czasem nie powstaną luzy na styku stołu i dźwigni blokady. Przy częstej zmianie strugarka / grubościówka może się to alu zacząć wyrabiać. Ale też nie zakładam, że po roku czy dwóch latach używania....

patryk0812 - brałbym pod uwagę Makteka PT250 gdyby była wersja z silnikiem jednofazowym. Niestety nie znalazłem takiej.

T.

Offline Yar0

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #4 dnia: 22 Kwietnia 2015, 14:30:32 czas Polski »
molu stoję przed tym samym dylematem co Ty. Początkowo miałem zakupić grubosciówkę meeca w Juli ale zagłębiając się w temat wiem, że do skarpety trzeba sięgnąć :) Prawdopodobnie zdecyduje się na grubosciówkę Makity 2012NBX a wyrówniarkę poszukam w używce, może być nawet jakiś sam. Czasem w ogłoszeniach są poniżej tysiąca. W najgorszym wypadku sam wyrówniarkę zrobię. Nie rezygnuj z urządzeń na siłę. Zawsze możesz przez falownik podłączyć maszynę.
 


Offline sajo

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #6 dnia: 22 Kwietnia 2015, 15:13:26 czas Polski »
1. ze Stanów- czyli transformator potrzebny.
2. obejrzeć przed kupnem.

Yar0, ja miałem taki plan jak ty :D mam Makitę 2012,ale postanowiłem sobie odpuścić wyrówniarkę. (siłę a nie 230V bym przeżył jeszcze, ale wagi już niestety nie, chyba że jakaś lżejsza używka się trafi)
Zgrubnie będę wyrównywał tak: http://www.finewoodworking.com/workshop/video/a-planer-sled-for-milling-lumber.aspx
https://www.youtube.com/watch?v=8UONmuQt_98
boki na stole z frezarką. A i tak finalnie będę używał struga ręcznego.
« Ostatnia zmiana: 22 Kwietnia 2015, 15:15:00 czas Polski wysłana przez sajo »

Offline woodek

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 203
  • Ocena +15/-0
  • Imię: Łukasz
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #7 dnia: 22 Kwietnia 2015, 15:38:48 czas Polski »
Ja stoję przed podobnym dylematem, ale już postanowione. Wybór padł na BERNARDO ADM 260 jest to to samo co PROMA HP-250-2/400 i HOLZMANN HOB 260N (i jeszcze kilka innych ale już droższych i mniej dostępnych w PL). To jest tak to nazwijmy 'droższy typ chińczyków' o szerokości strugania 250mm.

Jest też 'tańszy typ chińczyków' o szerokości strugania 250mm, ale jest słabiej wykonany i to widać od razu na żywo, np. Maktek PT250, BERNARDO ADH 250 i HOLZMANN HOB 260NL - to są te same maszyny.

I te tańsze i droższe występują na 230 i na siłę.

p.s. HOLZMANN 260ABS to wyrówniarko-grubościówka z wbudowanym odciągiem, ale ma aluminiowy blat. Bernardo też ma to w ofercie.

Offline molu

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #8 dnia: 22 Kwietnia 2015, 20:52:39 czas Polski »
150 kg.. przemieszczanie, nawet po warsztacie zaczyna być problemem.. A jak się okaże, że trzeba przewieźć w inne miejsce (nie mam własnego kąta, korzystam z pomieszczenia po znajomości) to już w ogóle kaplica.
Z ciekawości sprawdziłem co ciekawego jest na rynku US. Tam dominują jednofunkcyjne maszyny, np grizzly, jet, powermatic, shop fox. Ceny strugarek przystępne, ale barierą chyba jest koszt przesyłki. Nie dość, że ciężkie to jeszcze duże - podejrzewam, że przesłanie takiego kloca będzie kosztować od 500$ w górę, czyli połowa tego co sama maszyna. No i jeszcze podatek, który się przypląta w PL...

Wracając do zakupów u nas - trzeba knuć tak by przed zakupem oglądnąć maszynę, nawet nową. Sprawdzić newralgiczne miejsca, płaskość blatów, itp. Co po możliwości odesłania w terminie 14 dni od zakupu jeżeli przesyłka będzie kosztować 300 zł..

T.

Offline molu

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #9 dnia: 22 Kwietnia 2015, 21:37:18 czas Polski »
Znalazłem wątek odnośnie Bernardo ADH250. Nie zachęca :)

T.

Offline woodek

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 203
  • Ocena +15/-0
  • Imię: Łukasz
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #10 dnia: 23 Kwietnia 2015, 11:50:01 czas Polski »
O ADH260, a to stara nazwa ADM 260 (droższy chińczyk).
Czytałem ten wątek. I zauważ że minusy tej maszyny tam opisane da się w prosty sposób zniwelować.

'Brak podkładek sprężynujących' => poluzowanie śrubek, kropelka loctite i zakręcenie;
'Wskaźnik wysokości stołu pokazuje co innego niż jest w rzeczywistości' => to się da wyregulować, dla chcącego nic trudnego;
'Wałki podawcze też same potrafią się odkręcić,co jest bardzo niebezpieczne.' => nie jest to technicznie możliwe, nawet zostało to wyjaśnione przez bardziej ogarniętego użytkownika;

Koleś który pisze o modelu na 240V, pisze o modelu ADH 250 (tańszy chińczyk).

Ja w swojej planuję patent z loctite na śrubki i ewentualna wymianę śrub odpowiadających za regulację blatów na takie z mocniejszego materiału. Myślę że dla majsterkowicza taka maszyna będzie długo służyła, jeśli zadba co jakiś czas o jej przegląd, smarowanie etc. W końcu nie rozmawiamy tu o maszynie która ma robić dzień w dzień po 8h.

Co do mobilności to zawsze możesz sobie wyprodukować paletę pod wymiary maszyny i postawić ją na niej na stałe. W razie potrzeby pożyczyć od znajomego wózek paletowy. Lub wersja bez palety, zwołać ekipę 4 osobową i jazda ;)

Offline Phantox

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #11 dnia: 16 Maja 2015, 11:09:12 czas Polski »
Witam
Tak jak wy przymierzam się do zakupu strugarko-grubościówki. Mój wybór najprawdopodobniej padnie na na Bernardo ADM260, maszyna wygląda na solidną i na potrzeby amatorsko hobbistyczne przy zapewnieniu jej odpowiedniej opieki powinna posłużyć lata.
Do tematu zakupu takiej maszyny przysiadłem, gdy po raz drugi zerwałem pasek klinowy w grubościówce meeca z Juli (nie polecam tego badziewiu do chodź trochę cięższej pracy, nie wspomnę już o problemie z zakupem odpowiedniego paska)
Kolego sajo chciałem tak samo jak ty obrabiać deski tylko na grubościówce, nawet zacząłem to robić (uwierz jest to mordęga), a efekty nie są zbyt zadowalające szczególnie przy dłuższych elementach(nie wspomnę o ilości prądu który zostanie zużyty do wielokrotnego przepuszczenia materiału przez maszynę). Oczywiście polecam używanie struga ręcznego po wstępnej obróbce zabawa jest przednia, a do tego człowiek zaczyna "rozumieć" drewno. Problem naradza się w momencie gdy trafisz na drewno ciężkie w obróbce np. łupliwe jakim jest brzoza, tragedia.
Może trochę za bardzo się rozpisałem ale po swoich doświadczeniach muszę stwierdzić, że jeżeli chcemy bawić się drewnem trochę poważniej niestety trzeba zainwestować w maszynę. Tak strugarko grubościówka o odpowiedniej masie pomoże w przygotowaniu materiału do dalszej obróbki. Sam mam mały warsztacik ale planuję dorobić do niej system jezdny w postaci podstawki z pospawanych kątowników i kółkami z blokadą.

Offline krzyś48

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #12 dnia: 16 Maja 2015, 13:06:32 czas Polski »
Phantox - fajnie  że dzielisz się swoimi spostrzeżeniami ,ale pierwszy wpis umieszczamy
http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/
"Taki mamy tu klimat" ;D
Pozdrawiam :)

Offline woodek

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 203
  • Ocena +15/-0
  • Imię: Łukasz
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #13 dnia: 16 Maja 2015, 18:25:08 czas Polski »
ADM260 bedzie u mnie we wtorek, wiec napisze o niej cos wiecej.

Offline Phantox

Odp: strugarko grubościówka, jak zwykle dylematy.
« Odpowiedź #14 dnia: 17 Maja 2015, 19:40:25 czas Polski »
woodek czekam z niecierpliwością na relację. Jeżeli nie jest to problem to powiedz ile kosztowała Cię maszyna (udało się coś utargować :)