Witam
Mamy wątek o budżetowych maszynach, brakuje mi jednak informacji na temat maszyn z kolejnej półki - jeszcze nie pro, ale już nie klasy marketowej.
Zniechęcony doświadczeniami z maszynami w okolicy 1000 zł zarzuciłem haczyk na sprzęt w okolicy 2000 zł. Tutaj wyboru nie ma w zasadzie i jak się okazało jakość nie wzrasta proporcjonalnie z ceną. Rozmiar może i owszem. Rozglądałem się za wersjami na 220V, nówkami.
Zacząłem przeglądać oferty z przedziału 3000 - 4500 zł. Szału też nie ma ale liczę, że podzielicie się swoim doświadczeniem.
Poniżej zamieszczam krótki przegląd oferty nowych strugarko grubościówek (z jednym wyjątkiem), która jest aktualnie do wyszukania na aukcjach.
1. W okolicy 3000 zł jest Berbardo PT260. W kilku detalach przypomina zippera hb305 (np. mocowanie stołów, odciąg wiórów, przykładnica). Jest podobna do niej PT250, ale niestety odpada ze względu na 400V.
2. 3600 zł - Holzman HOB 260. Jak dla mnie minusem jest waga - 150 kg (zwykle duża waga strugarki jest zaletą, ale dla mnie mobilność, nawet ograniczona, ma znaczenie).
3. W cenie ok 4000 zł Luna BPT 260. Ta sama linia co Metabo HC260 (czyli kiedyś Elektra Beckum).
4. Metabo HC260 kosztuje ok 4600 zł. Podoba mi się to, że są w to w miarę małe maszyny, prawdopodobnie z serwisem i częściami nie ma problemu.
Na co się decydować przy założeniu, że z bólem portfela można wysupłać 4000? Czy przejść na chińskie zupki i dozbierać do 4600?

Metabo/luna czy tańsze, większe Bernardo/Holzman?
Potrzebuje maszyny do hobbystycznych zastosowań, ale zależy mi na płaskich blatach, bezproblemowej regulacji i obsłudze.
Maszyny, które wymieniłem to połączenie strugarki i grubościówki. Na koniec tylko strugarka - Bernardo SP 200. Długa i ciężka. Fajny sprzęt, ale długość stołów raczej go wyklucza.
A może macie inne propozycje pasujące do założeń (nowa, 220V, nie waży pół tony i cena do 4000/4500)?
T.