Wypatrzyłem u znajomego niewielką, prostą ławę dębową (zakupiona w składzie z używanymi meble holenderskimi), której blat wykonany jest z litych desek grubości ok. 10cm. Wygląda to rewelacyjnie!!!
Marzy mi się teraz stół do jadalni również dębowy długości ok. 2,5 mb, maksymalnie prosty (prostokątny, "surowy" bez żadnych bajerów) właśnie z takim grubym blatem.
W pobliżu mam tartak, który specjalizuje się w przecieraniu twardego drewna, więc pomyślałem sobie, że: zakupiłbym trochę desek dębowych, przesuszył na wolnym powietrzu ze dwa sezony a później samodzielne dłubanie przy projekcie. Docelowo stół ma wyglądać topornie, surowo, wiejsko - w dobrym słowa tego znaczeniu, ewentualne "skazy" w drewnie nawet mile widziane.
Proszę o poradę, czy z takimi dechami grubości 10cm i długości 2,5m po sezonowaniu będzie wszystko ok? Na co zwrócić uwagę przy zakupie desek, suszeniu itp.