21 Kwietnia 2026, 08:06:55 czas Polski

Autor Wątek: Podkłady kolejowe  (Przeczytany 4870 razy)

Offline arturs

Podkłady kolejowe
« dnia: 30 Kwietnia 2015, 21:04:12 czas Polski »
Witajcie..
Czy ktoś ma coś w ogródku (admin chyba pisał że ma pół ogródka z tego) z podkładów kolejowych ?
Sąsiad przywiózł do siebie trochę zamiast krawężników ma plan tego użyć.. Tanie bardzo bo po 7-10 zł za sztukę.. I to już bez metalowych śrób. Z tego co piszą to impregnat to jakieś chemiczne rakotwórcze gówno ale jakby to zjeść albo sie napić. Dużo ludzi ma z tego zrobione murki oporowe, ścieżki itp. Podobno jak gorąco jest to czuć impregnat, sąsiad ma pomysł żeby oszlifować strugiem (ładnie wychodzi) i zalakierować jakimś zewńętrznym lakierem.. Co sądzicie na ten temat, nie ukrywam że za te pieniądze to bardzo atrakcyjna możliwość.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5605
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Kwietnia 2015, 21:21:56 czas Polski »
Zakładają , ale to syf impregnat  karbolineum - będzie  strugał i łykał , a potem  w pobliżu  zasadzi rzodkiewkę .

Kilkujadek

  • Gość
Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Kwietnia 2015, 21:24:18 czas Polski »
Nie jest to najlepszy pomysł. Drewniane podkłady kolejowe są nasączane olejem kreozotowym który faktycznie jest rakotwórczy. Szkodliwość porównywalna do azbestu.

krzysiek

  • Gość
Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Kwietnia 2015, 21:36:20 czas Polski »
Ten impregnat to Krezol , gówno jakich mało.  Raczej ze względów zdrowotnych bym nie polecał wykorzystywania ich. Chyba ,że bardzo stare i spękane wzdłuż. Kiedyś wiele lat temu z podkładami walczyłem ,ze starymi i z nowymi - względnie nowymi oczywiście. W tamtych czasach coś takiego jak pójście do sklepu i kupienie paru desek lub krawędziaków to była bajka jak z amerykańskiego filmu , dlatego też łapało się co tylko się dało . Obróbki tego bym w ogóle nie polecał , chyba ,że chcesz zniszczyć sobie narzędzia lub zdrowie. Stare podkłady mają powbijane tyle drobnych kamyków i piachu ,że tępią narzędzia w tempie zawrotnym. Ciąłem podkłady piłą  o średnicy 80 cm i po jednym przejściu trzeba ją było ostrzyć. A już zabawa ze strugiem  to w/g mnie utopia. Względnie nowe podkłady potrafią w czasie cięcia dymić a tym dymem można się zatruć. Do wykorzystania w całości jako np: właśnie krawężniki lub zamiast płyt to może jeszcze , ale ze względu na Krezol w/g bardzo problematyczne.   Kolej sprzedając podkłady pozbywa się kłopotu bo odpada problem utylizacji . Ja bym tego gówna nawet za darmo nie chciał.
« Ostatnia zmiana: 30 Kwietnia 2015, 21:38:35 czas Polski wysłana przez krzysiek »

kwita

  • Gość
Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Maja 2015, 10:47:15 czas Polski »
Miałem kiedyś jeden taki u siebie, teść przywiózł... G...jakich mało. Teść planował coś z tego zrobić, przeciął na pół, namęczył się nie mało. To jest nasiąknięte na wskroś. Wyrzuciliśmy to...

Offline Morświn

Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #5 dnia: 01 Maja 2015, 11:42:10 czas Polski »
Z tym impregnatem nie jest tak zle skoro spelnia swoje zadanie. Do zastosowan pozakolejowych faktycznie moze byc juz problematyczny no ale w koncu to odpad ktory trafia do sprzedazy jako produkt wtorny.Fakt pachnie to dosc nieprzyjemnie i w upaly intensywnie. Duzo osob kupuje je na opal i tak sie zastanawiam jak to sie zachowuje przy spalaniu? Bo raczej malo prawdopodobne zeby impregnat przestawal byc szkodliwy w plomiebiach...


Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5605
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #6 dnia: 01 Maja 2015, 12:46:23 czas Polski »
jak to sie zachowuje przy spalaniu?
Jest zabronione spalanie podkładów. Truje siebie i sąsiadów .

krzysiek

  • Gość
Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #7 dnia: 01 Maja 2015, 13:01:08 czas Polski »
Z tym impregnatem nie jest tak zle skoro spelnia swoje zadanie.
Spełnia ,i to rzeczywiście dobrze. W 1987 roku ciąłem z Teściem podkłady ,które na "czole" miały przybite tabliczki z orzełkiem w koronie i napisem PKP 1932. Wychodziły z nich całkiem zdrowe deski szalunkowe , i jeszcze trochę dymiły w czasie cięcia.
Używanie ich jako drewna opałowego to kretynizm daleko posunięty. Miałem sąsiada w Polsce który palił nimi od czasu do czasu i jeszcze kuźwa doprawiał oponami. Szło się wściec.

Offline arturs

Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #8 dnia: 01 Maja 2015, 13:30:49 czas Polski »
dzięki, widzę że potwierdzacie tylko to co juz wiedziałem, znaczy temat trzeba odpuścić..

Offline przemoprzem

Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #9 dnia: 01 Maja 2015, 14:01:50 czas Polski »
Podkłady kolejowe, stare słupy telefoniczne, podłogi drewniane czy parkiety z czasów PRL to trzeba uważać - oprócz tego co piszecie wyżej - na ksylamit, taki sam syf jak to co dawali na podkłady. Np wszystkie bloki z czasów PRL w Ostrowcu Świętokrzyskim mają tam podłogi tym nasączone. Rakotwórcze to podobno bardzo nie jest, ale choroby układu oddechowego, bóle głowy murowane.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5605
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Podkłady kolejowe
« Odpowiedź #10 dnia: 01 Maja 2015, 21:11:18 czas Polski »

syf nie tylko dla zdrowia ,ale i dla otoczenia................

 Zdarza się, że stare podkłady kolejowe zainfekowane są pewnym gatunkiem grzyba – Lentinus lepideus Fr. (grzyb podkładowy), bardzo niebezpiecznym dla konstrukcji drewnianych. Gatunek tego grzyba w przeciwieństwie do wielu innych jest stosunkowo odporny na fungicydowe działalnie oleju kreozotowego. Grzyb ten nie wytwarza dobrze widocznej grzybni powierzchniowej, rozwój grzybni zachodzi wewnątrz drewna, dlatego też przeniesienie do ogrodu zainfekowanego drewna bez oznak widocznego rozkładu może być częste. Zainfekowanie innych elementów drewnianych, zwłaszcza tych niezabezpieczonych środkami grzybobójczymi, będących w otoczeniu drewna porażonego przez grzyba podkładowego jest o tyle niebezpieczne, że grzyb ten powoduje stosunkowo szybki rozkład drewna. Po 4 miesiącach od zainfekowania, drewno może utracić około 20% suchej masy, co w przypadku drewna konstrukcyjnego np. więźby dachowej, może być tragiczne w skutkach i grozić zawaleniem.