26 Kwietnia 2026, 05:11:24 czas Polski

Ankieta

Czy zamknąć wątek?

tak
11 (57.9%)
nie
8 (42.1%)

Głosów w sumie: 13

Głosowanie skończone: 10 Sierpnia 2015, 19:16:56 czas Polski

Autor Wątek: Emigrancie czy ci nie żal?  (Przeczytany 44760 razy)

mily68

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #255 dnia: 20 Lipca 2015, 22:42:41 czas Polski »
Uciąć przywileje: policji, wojska, prokuratorów, sędziów etc,
zwolnić nadmiar urzędników i tym kosztem zwiększyć płace w różnego rodzaju złodziejskich sieciach dla kasjerek. Nie chcę abyś gnał za 3 zł na godzinę przez 7 dni w tygodniu. Realne, raczej nie PO nigdy tego nie zapewni a PIS też nie.
No i pod tym też się podpisuję. Tyle tylko, że to nie takie proste - a najprościej jest wyjechać (wiadomo, że każdy dba o swój interes).

Offline przemoprzem

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #256 dnia: 20 Lipca 2015, 22:44:18 czas Polski »
Super ..... 1000 do wydania .... czyli tego 1000 zł "netto" nie odłożysz co miesiąc. Zakładając optymistycznie, że odłożysz 10 000 na rok to po 20 latach może cię będzie stać żeby wybudować dom nie 500 m2 ale jakieś 130, oczywiście jak będziesz się budował na działce "w spadku", bo jak nie to kolejne jakieś 3 lata będziesz tyrał na te kilka arów. Oczywiście drugie 20 lat będziesz tyrał żeby go wykończyć, a tak ok 90-tki - jak dociupiesz - kupisz sobie może te plazmę. W między czasie pasuje kupić jakieś auto, założyć rodzinę i mieć chociaż jedno dziecko. Życzę miłej wegetacji - oczywiście w "końskim" zdrowiu bo jak ..... to się przekonasz ile trzeba wywalić kasy "prywatnie" żeby ratować życie.

marek_b

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #257 dnia: 20 Lipca 2015, 22:53:00 czas Polski »
"Mieszkam w grajdole, a po opłatach zostaje mi 1000zł. Można żyć? Można."

Nie chcę być okrutny,zauważ że normą jest u nas posiadanie rodziny,  dzieci.
Jak chcesz im zapewnić  normalne życie, mieszkanie, ubrania, książki ?
I sam sobie odpowiedziałeś , Ciebie system wygoni jako emigranta aby zapewnić byt rodzinie.

Możesz też w Polsce zarabiać dużo, trafić do grupy której się powodzi, spróbuj jeżeli chcesz, uwierz w siebie ale tak po polsku, nie po amerykańsku :).

Offline JarekO

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1915
  • Ocena +26/-4
  • Centrum dowodzenia
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Domidrewno.pl
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #258 dnia: 20 Lipca 2015, 22:55:17 czas Polski »
Wolę dać Pani Zosi 2 zł więcej niż  kupić tańszy badziew w markecie i dać zarobić koncernowi z Hiszpanii itp...
A Pani Zosia ma te towary z... Hipermarketu. ;D ;D ;D

Nie... Pani Zosia ma pole, ogród i na nim sadzi marchewkę i po ogrodzie latają kury ;) A Lidka od lat kupuje na targu od rodzin, które z tego żyją. Jedna Pani sprzedaje owoce, inna warzywa itd. Chleb kupujemy od znajomej co piecze sama, miód od znajomego co ma ule itd itd.

Gdyby ludzie omijali markety, banki i apteki... to mamy połowę sukcesu :) Bo praktycznie bez tych 3 miejsc da się żyć.
----------------------------------------
Pozdrawiam
Jarek

Klo

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #259 dnia: 20 Lipca 2015, 23:01:59 czas Polski »
"Dżem" kiedyś śpiewał: "Albo być, albo mieć".
Wybrałem to pierwsze. :)
A na odłożenie pieniędzy mam prostą zasadę. W spożywczaku kupuje tyle, ile jestem w stanie wziąć w ręce. Żaden koszyk, czy reklamówka. Nie dot. owoców i warzyw. ;D
Zakupy są przemyślane i nie wyrzuca się jedzenia.
Proponuje przetestować przez tydzień. :)

PS
Mam mieszkanie, rodzinę, dzieci, samochód i 2 koty. :) Nie chodzimy głodni, brudni i poobdzierani. Nie wspomagamy się Caritasami, MOPS'ami i innymi instytucjami.
A! żeby nie było, że to wszystko za 1000zł. :) Nie jestem jedynym żywicielem rodziny. :)


Offline przemoprzem

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #260 dnia: 20 Lipca 2015, 23:17:56 czas Polski »
Zapomniałeś o szczawiu i mirabelkach :) Z cała sympatią - jeśli po 25 latach cudownej transformacji sukcesem jest to, że "nie stać cię na chwilę uniesienia w spożywczaku" to nie mam pytań.... Wmawiaj sobie dalej, że szczytem szczęśliwości jest "dożyć" a nie żyć. Ale niech będzie, że takie coś jest do przyjęcia - sam mam 25 letnie Audi C4, laptop z demobilu za 500 zł, pilarkę klecę już pół roku - walić to, da się żyć.

Ale jest jeszcze rodzina którą też pasuje utrzymać. Niańka 1000 zł, teraz dzieciak idzie do przedszkola więc będzie taniej. Ale później będzie liceum, studia i np w krakowie za byle pokój min 400 zł, do tego jakieś życie itp.

A teraz wersja hard - nagła choroba która dotyka osobiście - nie możesz pracować i wegetujesz. Albo najbliższa osoba zachoruje i się okaże, że operacja która uratuje życie będzie za rok, chyba że idziesz prywatnie - i wtedy ta Twoja wizja minimalistycznego życia "Albo być, albo mieć" jest o kand tyłka potłuc.

ŻYCZĘ ZDROWIA!

Offline prezio

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #261 dnia: 20 Lipca 2015, 23:21:35 czas Polski »
Trzeba bylo skasowac watek jak byla pora;) teraz wszyscy Araz sie poobrazaja na siebie

Wyslane z tableta przy uzycia Tapatalka, wiec moze nie byc polskich liter i trafic sie moga literowki. Przepraszam

------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Klo

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #262 dnia: 20 Lipca 2015, 23:23:31 czas Polski »
ŻYCZĘ ZDROWIA!
A dziękuję. nie ukrywam, że się przyda.

mily68

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #263 dnia: 20 Lipca 2015, 23:25:07 czas Polski »
Niech ci co chcą czują się bogatsi (materialnie i duchowo) gdzieś na obczyźnie. Są w tym kraju tacy co nie zarabiają kokosów ale żyją i do kolejnej pensji im wystarcza. Są też tacy którzy pracy nie mają choć jej szukają. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Generalnie wracając do tytułu wątku wychodzi na to, że emigrantowi nie żal i jeszcze śmieje się w nos tym co zostali w kraju (ech, "frajerzy")...

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #264 dnia: 20 Lipca 2015, 23:35:20 czas Polski »
Ja życzył bym sobie aby wszyscy byli w sytuacji w jakiej sporo osób jest tu na obczyźnie.
ciężko pracujemy wraz z żoną i kokosów nie zarabiamy, ale jeśli potrzebuję kupić jakąś maszynę, to nie muszę się szczypać.
Ja wyznaję zasadę że biednych nie stać na tanie żeczy. Jak kupisz coś pożądnego to będzie służyć latami i nie trzeba naprawiać lub wymieniać, co wychodzi taniej. Na szczęscie mieszkając w Anglii jeśli potrzebuję to biorę kartę kupuję i wiem że bez klopotu spłacę. W ten sposób powoli kompletujemy ja park maszynowy, a żona wyposażenie domu. Niedługo wracać będziemy do krju i obawiam że nie bedzie mnie stać na zakup sprzętu z górnej półki. I jest mi przykro że nei ma takiej stabilizacji w kraju. No i o tym była mowa w tym filmie. Ludzie potrzebują stabilizacji i pewnego jutra. A ilu może powiedzieć że jest spokojny o jutro czy to co będzie za rok?

Pozdrawiam.

Offline Rizer

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #265 dnia: 21 Lipca 2015, 00:44:47 czas Polski »
Tak czytam ostatnie posty i przypomniały mi się słowa Jana Pawła ll ,,Tym bogatsi jesteśmy im więcej zbędnych rzeczy zdołamy odrzucić''. Chociarz wiem, że usprawnianie warsztatu pod tą myśl nie podchodzi to jednak gdy będziemy o niej pamiętać, to w wielu sytuacjach staje się ona majątkiem za którym przecież tak gonimy i wtedy dopiero można ją zrozumieć, a gdy ją zrozumieć - zmienia życie (moje zmieniła).


Wysyłane z mojego GT-S6500D za pomocą Tapatalk 2

,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #266 dnia: 21 Lipca 2015, 01:14:37 czas Polski »
Nic dodać nic ująć. Swięte słowa.
W moim przypadku te narzędzia będą sposobem na życie i starość o ile będzie mi ona dana.
Nie są mi one potrzebne do szczęścia ale do zapewnienia w miarę możliwości godziwego mam nadzieję życia.

Pozdrawiam.

Offline prezio

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #267 dnia: 21 Lipca 2015, 22:09:17 czas Polski »
Bede przekorny i spytam o definicje zbedne rzeczy, bo mozna to roznie definiowac. Po co kupowac cieple buty, jak mozna miesz kalosze albo filcofki i szlachmyce na nogach. Po co jest mieso jak mozna jesc ziemniaki. Po co czytac ksiazki, ktroe nic jke wnosza do zycia. Pytam wiec co jest w zyciu zbedne a co niezbedne. Latwo jest mowic frazesy innym, nie zawsze je stosujac do siebie (nie mowie tego personalnie do JP2, ale raczej do calego kosciola). Nie chce wkladac kij w mrowisko bo to nie jest dyskusja o wierze, ale warto pamietac ze nasza egzystencja ma swoj cel i zeby go osiagnac trzeba pewne rzeczy realizowac. Stwierdzenie odrzucmy co zbedne, nie do konca pokazuje nam kierunek, a jedynie mowi stwierdza fakt ze trseba odpowiednio wartosciowac swoje zycie. A co do emigrantow, kazdy podejmuje decuzje i nie wazne jakie sa dopoko dopoty potrafimy poniesc ich konsekwencje czy to dobre czy to zle.

Wyslane z tableta przy uzycia Tapatalka, wiec moze nie byc polskich liter i trafic sie moga literowki. Przepraszam

------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #268 dnia: 21 Lipca 2015, 23:53:37 czas Polski »
No i właśnie o ten cel jaki każdy czce osiągnąć się rozchodzi. Dal jednych to są rzeczy materialne a dla innych niematerialne.
Dla Jana Pawła II było to zbawienie a dla Hitlera wymordowanie całego narodu.
Nie ma co się unosić. Przykładowo to co napisał prezio dla jednych będzie bardzo prawdziwe a inna osoba nie widzi w tym sensu i się z tym nie zgodzi. Wszystko zależy od WŁASNYCH przekonań. Można polemizować z innymi na temat ich przekonań, ale mie powinno się je szanować tak jak każdy chciałby  aby jego przekonania były szanowane. Czy nie mam racji?

Pozdrawiam

PS. Wąku religijnego tutaj osobiście nie będę rozciągał, ale jeśli kroś ma ochotę na ten temat podyskutować to niech założy takowy. Ja chętnie się przyłączę do dyskusji. Ja już sobie przechlapałem u niektórych zakładając ten wątek emigracyjny. :-X

Klo

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #269 dnia: 22 Lipca 2015, 06:05:42 czas Polski »
Prezio. Nie jesteś przekorny. Jesteś zwyczajnie głupi. Dolewasz oliwy do ognia i cieszysz się, że się jara. Jakie to polskie.*
Tak samo, jak dorobić się trochę kasy i nazwać się prezesem, a w głowie... Sieczka. O ile na brak polskich liter można (niechętnie!) przymknąć oko, to na ortografy i pseudointeligenty bełkot już nie!
.
Po co kupowac cieple buty, jak mozna miesz kalosze albo filcofki i szlachmyce na nogach.
Po pierwsze - SZLAFMYCĘ. Po drugie, jak szlafmycę założyłbyś na nogi, to pewnie gacie na głowę? [Nie wstawię roześmianej buźki, bo brak elementarnej wiedzy, nie jest śmieszny.]
Oczekujesz definicji "zbędnych rzeczy"? OK!
Odpowiadam: zbędne rzeczy, to - z definicji, rzeczy niepotrzebne. I nie trzeba mieć pięciu fakultetów, aby dojść do takiego wniosku.
A które? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć.

Po co czytac ksiazki, ktroe nic jke wnosza do zycia.
Nie wiem, czy pisząc to byłeś całkiem trzeźwy, ale sens zrozumiałem. I? I to jest jedyna mądra myśl w całej wypowiedzi.
Parafrazując:
Po co czytać posty, które niczego nie wnoszą do życia, po za podnoszeniem ciśnienia? Więcej! Po co zakładać takie wątki?
Ale cóż... Wątek jest. Jednak udzielanie się w nim jest dla mnie "rzeczą zbędną".



* - Piszę "polskie", ale może podobnie jest i w innych państwach? Nie wiem, nie byłem, nie widziałem, nie napiszę