Witam.
Mmiałem przez tydzień tę maszynę i oddałem.
Powód?
Są dwa.
Po pierwsze noże nie są tanie i nie można ich ostrzyć. typowe jednorazówki.
Natomiast drugi był natury technicznej. Struganie super i bez kłopotu do momentu jesłi nie chcesz dołożyć drugi element obok już struganego.
Miałem do przestrugania sporo klepek parkietu. Wiadomo, że struganie po jednej sztuce to kawał czasu a czas to pieniądz, więc strugając jedną dokładałem obok drugą aby skrócić czas i jednocześnie mieć większą kontrolę nad zużyciem noży.
No i niespodzianka. po włożeniu drugiego elementu pierwszy zatrzymywał się, lub wręcz noże cofały go, co świadczy o problemach z wałkamy posuwowymi. Nie były stabilne.
Metabo ogólnie polecam, mam kilka narzędzi i jestem zadowolony zarównież z serwisu.
Niemniej jeśli miałbym wybrać pomiędzy metabo i dewalt, to zdecydownie dewalt. Nadmienię że mam dewalt i jest wręcz niezniszczalna, a noże ostrzę nawet czterokrotnie.
Nie pamiętam jak są skonstruowane noże do metabo, ale dewalt ma noże dwóstronne, co dodatkowo zmniejsza koszty amortyzacji.
Pozdrawiam.