Nie przesadzaj.

Jak ktoś chce coś zrobić, to zrobi nawet scyzorykiem.

Spójrz na pracę Paul'a Sellers'a. Posługuje się głównie strugiem nr 4. Czasem wspomaga się kocurem.
Szukam głównie strugów drewnianych. Są tańsze i (jak dla mnie) przyjemniej się nimi pracuje. Oczywiście nie gardzę metalowymi. Zwłaszcza, jak trafią się ciekawe egzemplarze w dobrej cenie.
Dla mnie głównymi atutami strugów metalowych, są:
1. są ciężkie
2. stopa się nie zużywa (w drewnianych trzeba kontrolować i czasem przeszlifować)
3. możliwość ustawienia szerokości ust.
Można dodać pkt 4, że wyglądają szpanersko.
