02 Lipca 2026, 22:18:55 czas Polski

Autor Wątek: Remont poddasza  (Przeczytany 7953 razy)

Offline przemoprzem

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #15 dnia: 26 Maja 2015, 20:52:29 czas Polski »
Yyyyyy, a ten remont to ma sens? No chyba że sentyment i kasa nie gra roli, ale ja przechodziłem remont domu w o wiele lepszym stanie a i tak z perspektywy czasu był złotówki w niego nie włożył, tylko budował od podstaw - co i jak bym chciał. No ale oczywiście to moja opinia :)

Offline Krystian Adam

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #16 dnia: 26 Maja 2015, 22:32:27 czas Polski »
Ja robiłem na podobnym poddaszu konkretnie całą podłogę legary, folie ocieplenie.,płyta osb. Później jeszcze jakby tak okrywałem więźbę aby belki wyglądały na bardzo masywne. Teraz nw na jakim etapie jest dom ale ostatni jak tam byłem to się robi przytulny domek, będę tam jeszcze na montażu schodów i ościeżnic z drzwiami także będę wszystko widział. Ale taki remont się opłaca przynajmniej tak mi się wydaje po tym co widziałem

Offline Wióro

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #17 dnia: 26 Maja 2015, 22:39:51 czas Polski »
Dzięki za opinie,
Słuchajcie... po pierwsze to jest dom moich rodziców a oni kredytu na stare lata na nowy dom nie będą brać... dlatego remont i chęć zrobienia poddasza w pełni użytkowego (do tej pory użytkowane było tylko w okresie letnim)

Co do wycinania elementów więźby podzielam wasze opinie... lecz tak z 5-8 lat temu taki zabieg remontu poddasza przeprowadził sąsiad (dom ten jest dwu-rodzinny), majster który mu to robił był oglądać poddasze u nas i stwierdził że można wyciąć wszystkie słupy :o po za tymi przy ścianie szczytowej oraz na wysokości styku z kominem... taki sam zabieg wykonał u sąsiada... gdy 2 tygodnie temu wypytywałem sąsiada to zarzekał się że słupy nie były ruszane tylko zostały sprytnie pochowane pod płyty G-K. Ogólnie wybiorę się osobiście na oględziny poddasza sąsiada jak to wygląda...
piszecie aby odrobaczyć, zakonserwować i uwydatnić na światło dzienne lecz problem polega na tym że elementy drewniane w ścianach są 'wyciukane' toporkiem i wpuszczona była tam trzcina dla lepszego trzymania gliny więc nie wiem co z tym fantem zrobić
myślałem żeby powymieniać na nowe elementy jętki lub kleszcze(nie wiem które są które... kleszcze występują pod płatwiami a jętki nad płatwiami? dobrze kojarzę?) i podnieść je ponad płatwie...
dodam że forma wykończenia   nie należy wogóle do mnie tylko do rodziców ::)
wstępnie na czwartek mam zaplanowany wywóz gliny z warstw pod podłogowych ;)

Offline ciosekl

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #18 dnia: 27 Maja 2015, 08:41:41 czas Polski »
wywóz gliny, słomy, piachu  kilku zaschniętych szczurów... pamiętam to jak dziś:P od siebie wywiozłem dwie duże przyczepy tej mieszanki... skarbów pod podłogą nie znalazłem niestety żadnych oprócz kilku szklanych pokrywek do słoików ze starej huty szkła która przed wojną istniała niedaleko mnie w Głogowie :)

a belki gdzie tylko możliwe zostawiać na wierzchu... ale to oczywiście rzecz gustu.

Offline Wióro

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #19 dnia: 29 Maja 2015, 00:35:34 czas Polski »
no i ojciec chciał mi pomóc i tylko spierdzielił... >:( powycinał mi wszystkie zastrzały między słupami oraz 3 słupy... z początku się wkur..łem jak to zobaczyłem ale później stwierdziłem że te elementy są ogólnie w złym stanie i trzeba będzie powymieniać co się da... będzie problem bo wszystko na czopy a ciężko wymienić taki słup z czopami między podwaliną a płatwią... chyba że jest jakiś patent?
postaram się odtworzyć te elementy konstrukcji drewnianej dzisiaj zniszczonej z nowych belek ::)
ale potrzebuje rzeczowej i treściwej podpowiedzi od kogoś kompetentnego kto w tym siedzi bądź ma doświadczenie w temacie... oto pytania które mnie nurtują:
*jak wymienia się takie poszczególne elementy konstrukcji drewnianej dachu? np choćby słup między podwaliną a płatwią... na połowę na zakład?
*w jaki sposób zająć się belką podwalinową- tą pod słupami(tak się chyba nazywa) bo w chwili obecnej wystaje ponad poziom planowanej podłogi...
*co zainstalować w strop pod planowaną podłogą? wata? jaka grubość? tyle ile wlezie ;D?
*w chwili obecnej z pod desek podłogowych usunąłem glinę. pod nią jest warstwa ułożonych desek między belkami stropowymi. pod warstwą desek - kłosy owsa, piach itp. pytanie: czy usunąć też te deski oraz masę z pod nich i ułożyć np watę na całą głębokość czy ułożyć np tą watę na te deski. potrzebuję opini. zobrazowane na pierwszym zdjęciu.
na ostatnim zdjęciu aż prosi się o okno w naczółku...
byłoby dodatkowe oświetlenie na antresolę...
a teraz do wyra bo rano znowu zabawa z bramą ;)

Offline Wióro

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Maja 2015, 23:41:33 czas Polski »
Cześć to jak, pomoże ktoś poradą...

Offline przemoprzem

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Czerwca 2015, 08:02:35 czas Polski »
Czy liczyłeś ilu już poszło na to kasy i ile pójdzie? Bo będziesz szedł dalej z tą "odkrywką" i będziesz miał coraz większe dylematy. Więźba widać, że próchno, już ktoś próbował ratować je przybijając deski. Na stropie masz powałę - jak będziesz bił podłogę? Cały ten syf musisz wybrać, dać jakieś docieplenie i na to najlepiej dać całkowicie nowe belki stropowe, które będą wsparte na ścianach nośnych i do nich dopiero bić osb czy deski. Na dodatek macie na dachu dachówkę a nie lekką blachę - żebyście nie przesadzili z tą demolką i wycinaniem elementów bo jednak dachówka to ciężar spory.

Jest jakiś wieniec nad pierwszą kondygnacją? Dom stary, ale może w tamtych czasach mieli jakieś pomysły na to.

Jak patrze na zdjęcia to współczuję - im głębiej grzebniesz tym głębiej będziesz musiał grzebać dalej. Bo "już remont zaczęty, bo już szkoda nie wymienić tego i tamtego, bo będzie na lata" - a później się okaże, że pewnych spraw i tak nie przeskoczysz a kasiorę wpakujesz. W ten remont góry tak żeby chociaż zacząć malować to liczę że 50 000 PLN pójdzie.

Nie to żebyś poczuł się jakoś dotknięty tym co pisze, ale przekonałem się na własnej skórze co to znaczy remont starego domu - a miałem "tylko" do wymiany grzejniki, zrobienie sufitów płytą, cyklinowanie podłóg, full instalacja elektryczna (sam robiłem), płytki korytarz, malowanie. Czyli nie to co u ciebie a poszło ok 40 000 zł - a powała jak była tak jest :) Za 50 000 zł to mam postawioną beczkę, czyli mury i stropy domu ok 140 m2 z poddaszem w nowym budownictwie, z układem pokoi jak mi pasuje, a nie że np. w piwnicy "zaoszczędzili" na jednym pustaku i jest 180 cm strop.

W każdym razie powodzenia i wytrwałości :)

mily68

  • Gość
Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Czerwca 2015, 08:10:22 czas Polski »
50 tys. za 140 m? Chyba bez robocizny i bez dachu (i piwnic oczywiście)?

Offline przemoprzem

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Czerwca 2015, 08:26:42 czas Polski »
No tak, mówię o samych fundamentach, murach i stropach, bo dach do optymistycznie drugie 50 000 zł - ceny z mojego "rynku", bo mam świadomość, że w innych częściach kraju mogą być znaczne różnice w robociźnie. 

Piszę o tym tylko dlatego, że w rodzinie mam kilka przypadków że się robiło remont domów 50+ i po czasie się okazywało, że poszło sporo kasy, a efekty i tak były krótko terminowe. Robienie remontu domu to nie jest perspektywa kilku lat tylko kilkudziesięciu żeby to miało sens, dlatego trzeba się głęboko zastanowić czy warto. Kilku znajomych stawia teraz domy i jestem na bieżąco bo też właśnie byłem w podobnym dylemacie - zrobiłem remont u teściów żeby w środku było "nowocześniej", ale już powała, adaptacja poddasza, wymiana eternitu (np. koszt wymiany jest większy niż pokrycie nowego dachu, bo logiczne że trzeba rozebrać stare pokrycie, przy okazji zrobić od nowa kominy) - to już dałem sobie siana, bo koszty porównywalne z budową nowego domu.

Nawet durna sprawa - ogrzewanie starego domu a nowego - nowoczesny dom, do grzania jest ok 250 m2, wysokie pomieszczenia więc kubatura spora  i znajomy płaci za gaz ok 5500 PLN na rok, bez gotowania. Przy starym budownictwie, nawet przy dobrym dociepleniu wynik nieosiągalny. Kilka osób montowała do starego domu piece gazowe, to po sezonie wrócili do węgla, drewna itp bo koszty horrendalne. 

Kwestia istotna - w jakim stanie są fundamenty i ściany na parterze - bo każde dociążenie fundamentów i wieńca to też może być z czasem problem.

kwita

  • Gość
Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Czerwca 2015, 09:43:53 czas Polski »
Ja wiele lat temu rozbudowywałem dom, kostkę... Podnosiłem dach, zrobiłem użytkowe poddasze, więźbę i na dach poszła blachodachówka. Był pomysł dachówki ale po po przeliczeniach było ryzyko pękania ścian. Po zrzuceniu żużla z dachu i postawieniu dachu z blachą ciężar się zrekompensował...
Jeśli chodzi o kwestię czy remontujemy czy budujemy nowe, decyzja nie jest łatwa. Na czas budowy gdzieś trzeba mieszkać. To nie jest miesiąc ani dwa, znam kilka przypadków gdzie miało to rwać rok a trwało 2-3 lat i zawsze tak jest. postawienie murów to jest nic w czasie i kasie w porównaniu z wykończeniem. Samo wyburzenie budynku, plany i pozwolenia na coś nowego są ogromne. To co już masz w domu(meble, ciuchy itp. gdzieś musisz dać), to nie jest takie proste, łatwo się mówi do momentu gdy trzeba to wdrożyć w życie. Ja remontowałem i rozbudowywałem dach, wejście i robiłem użytkowe poddasze bez kredytu, na bieżąco. Robiłem to parę lat ale miałem gdzie mieszkać
« Ostatnia zmiana: 01 Czerwca 2015, 09:45:38 czas Polski wysłana przez kwita »

Offline headu

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #25 dnia: 01 Czerwca 2015, 11:30:50 czas Polski »
problem bo wszystko na czopy a ciężko wymienić taki słup z czopami między podwaliną a płatwią... chyba że jest jakiś patent?
Można by kombinować żeby na szt wsadzić tam jakoś słupy pionowe w stare gniazda, zastanawiam się nad tym ale raczej żadne rozwiązanie poza wyglądem nie zadziała, musiałbyś (według mnie) zastosować jakiś inny typ złącza ale znowu na oko tego bym nie robił, najlepiej było by to skonsultować z cieślą ale nie wiem skąd go wytrzasnąć :(
Według mnie, w tym wypadku najlepszym rozwiązaniem jest łączenie na blachy i śruby ( pięknie to wyglądać nie będzie ale będzie działać)
wszystko jak naszkicowałem, na czerwono zaznaczyłem uzupełnienie gniazda drewnem po obu stronach blachy

Offline Wojtek Ś

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #26 dnia: 01 Czerwca 2015, 13:06:47 czas Polski »
Wióro sztukowanie to nie tak prosta sprawa :P Albo chcesz mieć solidnie i dobrze albo chcesz mieć wyrzuty sumienia po kilku miesiącach ;) Moim zdaniem powinieneś zobaczyć jakie są koszty postawienia nowej wieźby dachowej. Mój brat ostatnio stawiał dom i koszty na mazurach wynoszą od 35 do 50 zł za metr dachu. Policz sobie ile wyniesie Cie teraz wszystko a ile w między czasie będziesz musiał dokładać.
Nieważne na jakim sprzęcie pracujesz ważne jak to robisz :)

kwita

  • Gość
Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #27 dnia: 01 Czerwca 2015, 14:16:21 czas Polski »
koszty na mazurach wynoszą od 35 do 50 zł za metr dachu
skąd taka cena? dwa lata temu robiłem zadaszenie tarasu 6,1mx3m, na 6 słupach 12x12, krokiew co 60cm(11 sztuk), 2 płatwie), żadnych cudów a cena wyszła w przeliczeniu 265zł/m2. Dodam że nie liczę robocizny bo robiłem sam. Na zadaszeniu jest papa termozgrzewalna.
Licząc samo drewno (belki) wychodzi 48zł/m2
« Ostatnia zmiana: 01 Czerwca 2015, 14:18:00 czas Polski wysłana przez kwita »

Offline Wojtek Ś

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #28 dnia: 01 Czerwca 2015, 14:42:50 czas Polski »
Kwita ale ja licze sama robocizne bez materialu ;)
Nieważne na jakim sprzęcie pracujesz ważne jak to robisz :)

Offline Artkor

Odp: Remont poddasza
« Odpowiedź #29 dnia: 01 Czerwca 2015, 18:28:59 czas Polski »
Trzy lata temu też remontowałem stary dom i również w planach było ratowanie starej więźby. Mimo że była w dużo lepszym stanie jak Twoja to poszła na opał. Belki stropowe zostały bo były zdrowe. Nie radzę Ci ratować próchna, prędzej czy później (raczej prędzej) się to zemści.
Dodatkowym plusem w przypadku wymiany więźby połączonej z wylaniem wieńca jest to że na nową więźbę pójdzie dużo mniej drewna. We współczesnych konstrukcjach wieniec przejmuje wiele obciążeń i dzięki temu można zrezygnować z wielu elementów więźby. Jeśli rozbiórka nie wchodzi w grę to można ratować zniszczone elementy okładając je z dwóch stron deską grubości 32mm i skręcając śrubami (nie wkrętami).

Przy wymianie słupów, mieczy i innych elementów więźby używamy wkrętów ciesielskich (np. Spax) o długościach do 30cm. Wkręt kręcimy w wymieniany słup na takiej zasadzie jak w przyrządzie Krega, tyle że bez nawiercania. Oczywiście na nowej więźbie lub jeśli mamy zdjęte pokrycie z dachu można to zrobić na czopy.

Jestem cieślą i dachami zajmuję się od ponad 15 lat.