No tak, mówię o samych fundamentach, murach i stropach, bo dach do optymistycznie drugie 50 000 zł - ceny z mojego "rynku", bo mam świadomość, że w innych częściach kraju mogą być znaczne różnice w robociźnie.
Piszę o tym tylko dlatego, że w rodzinie mam kilka przypadków że się robiło remont domów 50+ i po czasie się okazywało, że poszło sporo kasy, a efekty i tak były krótko terminowe. Robienie remontu domu to nie jest perspektywa kilku lat tylko kilkudziesięciu żeby to miało sens, dlatego trzeba się głęboko zastanowić czy warto. Kilku znajomych stawia teraz domy i jestem na bieżąco bo też właśnie byłem w podobnym dylemacie - zrobiłem remont u teściów żeby w środku było "nowocześniej", ale już powała, adaptacja poddasza, wymiana eternitu (np. koszt wymiany jest większy niż pokrycie nowego dachu, bo logiczne że trzeba rozebrać stare pokrycie, przy okazji zrobić od nowa kominy) - to już dałem sobie siana, bo koszty porównywalne z budową nowego domu.
Nawet durna sprawa - ogrzewanie starego domu a nowego - nowoczesny dom, do grzania jest ok 250 m2, wysokie pomieszczenia więc kubatura spora i znajomy płaci za gaz ok 5500 PLN na rok, bez gotowania. Przy starym budownictwie, nawet przy dobrym dociepleniu wynik nieosiągalny. Kilka osób montowała do starego domu piece gazowe, to po sezonie wrócili do węgla, drewna itp bo koszty horrendalne.
Kwestia istotna - w jakim stanie są fundamenty i ściany na parterze - bo każde dociążenie fundamentów i wieńca to też może być z czasem problem.