06 Maja 2026, 20:41:58 czas Polski

Autor Wątek: Makita MLT100  (Przeczytany 135962 razy)

Offline krzyś48

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #345 dnia: 08 Stycznia 2017, 18:22:47 czas Polski »
zawijałem znowu w sreberka

Świstak? sorry nie poznałem ;D ::) :P

Sorry kolego  ;D ;)

bobbobson

  • Gość
Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #346 dnia: 08 Stycznia 2017, 23:22:17 czas Polski »
Hehe , wiesz, przy Makitce to i można magistra zrobić z zawijania w pazłotka ;)

Offline pepe27

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #347 dnia: 25 Stycznia 2017, 10:50:46 czas Polski »
Witam,
Od pewnego czasu jestem posiadaczem tej piły i napiszę tak.... u mnie ta regulacja nie zadziałała. Tył tarczy ucieka mi w lewo około 2mm w stosunku do jej początku (to było ustawienie fabryczne - do tej pory ciąłem do prowadnicy ustawionej równolegle do tarczy). Te 2 mm to zdecydowanie za dużo. Płytką o której wszyscy piszą mogłem to skorygować jedynie  około 1mm. Czyli rewelacji nie ma. Dodatkowo po takiej regulacji i pochylaniu tarczy do cięcia pod kątem ta różnica znowu się powiększa. Rozebrałem tą piłę (odwrócona do góry nogami, położona na blacie, odkręcone śruby mocujące obudowę do blatu, odkręcone "kołyski" plastikowe trzymające konstrukcję do której mocowany jest silnik, odkręcone  śruby pod naklejką koło korby i same korby). W ten sposób wyszedł na zewnątrz cały środek piły. Przód i tył całej konstrukcji są odlane jako ćwiartki okręgu (ok... przy pochyle piły tak musi być - przesuwa się wtedy w tych "kołyskach"). Te ćwiartki półokręgu nie są na odlewie "skoszone" względem siebie więc tu jest ok. I teraz niespodzianka.... tarcza nie jest równoległa już do tej konstrukcji. Ta różnica 2 mm wynika z samego mocowania silnika do konstrukcji (przynajmniej w moim przypadku). Najgorsze, że nie ma tu żadnych punktów do wyregulowania tego. Jedyna możliwość to zeszlifować dwa wsporniki na dalszym mocowaniu silnika (tak na oko to może z 1mm wystarczy) i wtedy powinno to tarczę  "wyprostować". Zastanawia mnie jednak dlaczego u innych regulacja płytką działa a u mnie nie. Nie wierzę, że tylko u mnie trafił się taki "felerny" odlew mocowania silnika. Być może taki właśnie ma być ale to ja robię coś źle. Tylko, że już 3 popołudnie spędziłem na próbach ustawienia tej piły według tego co przewidziała fabryka i nie udało mi się. Ktoś miał taki sam problem? Z jakości cięcia samej piły i jej możliwości jestem zadowolony (cięcie czyste, wysuwane dodatkowe blaty, moc silnika ok). Wiedząc wcześniej to co teraz wiem to wolałbym dozbierać na model wyższy piły. Co prawda amator ze mnie ale jak już robię sobie szafki do domu czy coś do ogrodu to zależy mi na dokładności. Na razie spróbuję jeszcze wycisnąć z tej piły co się da - może przeróbki zadziałają (zamówiłem na wszelki wypadek części zamienne). Jeśli ktoś miał taki sam problem to proszę o informację   

Offline krzyś48

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #348 dnia: 25 Stycznia 2017, 11:03:25 czas Polski »

Wiem nie tu  :o
Ale kolega też nie odwiedził działu
http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/

Offline Granado

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #349 dnia: 25 Stycznia 2017, 15:39:09 czas Polski »
Na regulację mojej Makity poświęciłem (łącznie z dumaniem), tak około 6 godzin.
1. Wyregulowałem wysokość stołu głównego wobec przesuwnego. Była niezbędna podkładka pod śruby 1mm (przód) oraz 0,5mm tył. Efekt: blaty na tej samej rzędnej
2. zlikwidowałem luzy w układzie jezdnym blatu przesuwnego. Regulacja na dolnych prowadnicach - odkręcenie śrub mocujących i wykorzystanie luzów na otworach w prowadnicach plastikowych. Metalowy element łączący prowadnice górne i dolne (w literze H) był sam w sobie całkowicie luźny. Luzy na nitach (6 sztuk). Wymieniłem nity na śrubki M4, skręciłem całość równolegle z mocowaniem prowadnic plastikowych. Efekt: brak luzów okupiony przesuwem stolika z wyczuwalnym oporem.
3. Odkręciłem zbędne ochrony tarczy (od wewnątrz) Otrzymałem bezproblemowy wysyp trocin. Zaślepiłem otwór w obudowie (ten w kształcie banana)
4. wykonałem odprowadzenie trocin (element wykorzystany z pierwotnego wyposażenia piły) z blatu stolika, na którym Makita stoi. Podłączenie pod odkurzacz usuwa trociny bezproblemowo
5. Na prowadnicach wysuwanej części stołu (prawa strona ) oparłem stolik ze sklejki 12mm.Mam dodatkowy blat do którego mocuję frezareczkę Mac Allister 1200W
6. Tarcza piły jet ustawiona do stołu tak, że wykorzystując  przykładnicę (montaż do ruchomego stołu) uzyskuję cięcie pod kątem 90 stopni.
7. Culaga  makitowa również daje cięcie przyzwoite. Tu mam jeszcze do wykonania nowe ramię z profilu zamkniętego ALu z dodatkowym mocowaniem do drugiej stronie stołu.
8. W trakcie wykonywania mam stół do cięć precyzyjnych (taki na prowadnicach budkowych ślizgających się w prowadnicach stołu głównego

Fakt, nie miałem problemów z tarczą, ustawienie od początku było bardzie niż OK.

Stol-Drew

  • Gość
Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #350 dnia: 25 Stycznia 2017, 20:33:49 czas Polski »
u mnie zębatki sie rozwaliły od podnoszenia upuszczania tarczy

Offline pepe27

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #351 dnia: 25 Stycznia 2017, 20:56:56 czas Polski »
Ok... Czwarte popołudnie okupione sukcesem (takie rzeczy trzeba robić jednak jak się nie jest zmęczonym). Wszystko wskazuje na to, że niepotrzebnie zamówiłem części zapasowe. Po dokładnym oglądnięciu całego mocowania i prowadzenia silnika okazało się, że to jednak wina kogoś kto skręcał to w fabryce. Silnik jeździ góra-dół po dwóch prowadnicach (pręty metalowe tak około 10mm średnicy - oczywiście jest też i śruba ślimakowa). Tylna prowadnica była obrócona w pionie o 180stopni. To o tyle istotne, że u góry i dołu jest na niej zebrane z boku odrobina materiału do ścianki prostej (tak właśnie coś koło 2mm). Tą stroną powinno to być przykręcone do korpusu. Było półokrągłą. Po przekręceniu jej i złożeniu całości jest ok (hm... została jedna śrubka i nijak nie mogę sobie przypomnieć skąd ona jest...  ;) ). Regulacja o której tu pisano działa teraz tak jak trzeba.  Jak odpocznę to przyglądnę się temu co wykonał Granado i może o takie usprawnienie też się pokuszę... Granado dałbyś radę pstryknąć fotkę - to odprowadzanie trocin bardzo mnie w tej chwili interesuje

Offline Granado

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #352 dnia: 25 Stycznia 2017, 21:06:44 czas Polski »
Użyłem tej nasadki co siedzi w oryginalnym odprowadzeniu trocin Makity. Wyciąłem otwornicą otwór w sklejce i wcisnąłem końcówkę. Na to nakładam wąż i koniec. Zdjęcia pyknę w weekend.

bobbobson

  • Gość
Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #353 dnia: 25 Stycznia 2017, 21:08:58 czas Polski »
u mnie zębatki sie rozwaliły od podnoszenia upuszczania tarczy

Te zębatki z tworzywa też mnie rozczarowały, nie rozumiem takiej myśli technicznej.

//
Offtopując - spotkałem się już z tym w starej maszynie do szycia, Łuczniku 451. Całość wykonana z odlewów żeliwnych/mosiężnych/stali - jednym słowem na długie lata. Co z tego, jak jedną (kluczową), bardzo nietypową półzębatkę od mechanizmu chwytacza wahadłowego (bębenek i te sprawy) ktoś postanowił zrobić z... tworzywa. Co padło - w zasadzie jako jedyne - nietrudno się domyślić.

Offline jawor

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #354 dnia: 25 Stycznia 2017, 21:22:13 czas Polski »
zlikwidowałem luzy w układzie jezdnym blatu przesuwnego
sam muszę spróbować z tym zawalczyć
Culaga  makitowa również daje cięcie przyzwoite
Ja dumam nad połączeniem dwóch oryginalnych profili ze sobą, plus jakieś mocowanie do końcowej krawędzi jak w taśmówce (identyczna przykładnica) - chwilowo brak czasu i aura mnie wstrzymują. Dużą zaletą tej przykładnicy jest dla mnie to, że można ją wyprowadzić poza krawędź wejściową stołu.
u mnie zębatki sie rozwaliły od podnoszenia upuszczania tarczy
Jeśli na dobre zębatki patrzyłem, to dokupisz je w cenie 2,82 (wg cennika z serwisu) - tragedii nie ma.
to odprowadzanie trocin bardzo mnie w tej chwili interesuje
Zacznij od wkładki zero clearance - w drastyczny sposób poprawia odciąg bez innych modyfikacji, potem ew możesz próbować dalej.

Offline pepe27

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #355 dnia: 26 Stycznia 2017, 09:07:45 czas Polski »
Bobbobson jeśli chodzi o plastikowe zębatki.... Swego czasu w pracy zajmowałem się serwisem napędów do bram. Tam też na przekładniach były zębatki plastikowe (i są nadal). Padło wtedy pytanie do producenta dlaczego tak jest. Odpowiedź wyglądała mniej więcej tak "w przypadku błędnego montażu powstają takie naprężenia w siłowniku, że w końcu ma się rozsypać plastik a nie coś droższego i większego". Jak widać na moim przykładzie da się w fabryce coś sknocić przy skręcaniu całości piły. Może i tutaj chodzi o to żeby w końcu padła zębatka (faktycznie tania) niż któryś z odlewów. Inna rzecz, że według mnie obie te zębatki pracują zbyt pasownie i przydałby się tak minimalnie większy luz między nimi (znowu piszę tu o swojej pile - słyszę i czuję jak trą o siebie i też się zastanawiam kiedy padną)

bobbobson

  • Gość
Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #356 dnia: 31 Stycznia 2017, 22:36:50 czas Polski »
pepe27, być może masz rację. Chociaż patrząc na parę innych wtopek w tym modelu trudno powiedzieć, czy to zamysł, czy pomyłka.

Odnośnie wózka, owszem zamiana nitów na śruby i regulacja plastikowych prowadnic nieco kasuje luz. Jednak żaden element w tym ustrojstwie nie jest spasowany, czy to w pionie, czy w poziomie. Być może tylko w moim egzemplarzu, ale po skręceniu wszystkiego na styk wózek i tak szyderczo się telepie minimalnie podniesiony. Dociśnięty ręką już nie.

Offline Granado

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #357 dnia: 01 Lutego 2017, 12:29:47 czas Polski »
Przysam Bogu, na mój dusiu, mój mój stół chodzi fakt -  ciężkawo, ale całkowicie bez luzów.

arecki1338

  • Gość
Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #358 dnia: 01 Lutego 2017, 12:31:40 czas Polski »
Przysam Bogu, na mój dusiu, mój mój stół chodzi fakt -  ciężkawo, ale całkowicie bez luzów.
hmmm nie bardzo rozumiem poczatek ;)

Offline Granado

Odp: Makita MLT100
« Odpowiedź #359 dnia: 01 Lutego 2017, 16:02:44 czas Polski »
Byłeś kiedyś w górach? Góral jak się zarzeka że mówi prawdę to to usłyszysz