05 Maja 2026, 09:14:55 czas Polski

Autor Wątek: warsztat amatora od zera  (Przeczytany 16068 razy)

Offline Jakub

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #15 dnia: 18 Lipca 2013, 11:01:39 czas Polski »
Aaa jeśli Brico to zwracam honor :D A jeśli chodzi o te obrabiarki kombinowane z Reszla to już pisałem, że nadaje się w niej grubościówka i wyrówniarka. Przystawek nie miałem, nie używałem. W serwisie mówili mi, że udana jest wiertarka pozioma. Pilarka i frezarka to chyba nie zbyt przemyślane konstrukcje. Poza tym jak pisał amigorg - lepiej mieć osobne bo można sobie nie raz w kolano strzelić. A co do tej co pokazał Przemek to jest to za droga oferta, przepłacona i w dodatku to stara maszyna, lepiej szukać DYMC - takiej pomarańczowej. Polujcie na oferty jak coś, można ją kupić za około 2000,-  .
Pozdrawiam Jakub.

Offline WojtekW

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #16 dnia: 18 Lipca 2013, 11:17:51 czas Polski »
Z urządzaniem czegokolwiek od zera jest zawsze ten sam problem - nie wiadomo od czego zacząć, wszystko wydaje się niezbędne. Ale to nie tylko problem - to także jedyna w swoim rodzaju możliwość uniknięcia wielu błędów. Do tego potrzeba jednak wiedzy i doświadczenia. Jedna decyzja pociąga, a często wymusza kolejną. I tu właśnie potrzebuję Waszego doświadczenia, żeby nie wpakować się w kanał.
Żeby nieco popchnąć dyskusję przedstawię możliwe kierunki, tak jak ja je widzę

1. Na początku był stolik Wolfcrafta MC2000, tak jakoś gdzieś wpadł mi w oko i pomyślałem - to jest to - jest jakieś tam miejsce do pracy i jest uniwersalność ( pilarka, wyrzynarka i frezarka w stoliku oraz pilarka na szynie). Wtedy myślałem, kurcze, jest niezły, tylko czemu taki drogi. Zrozumienie "niezłości" i "drogości" przyszło nieco później, kiedy odkryłem szarą ( a właściwie zieloną ) eminencje-
2. Festool - zaskakująco podobny stolik MFT3, jednak z trzema różnicami - bez porównania lepsza jakość i precyzja, znacznie wyższa cena i bez porównania większe koszty uzyskania tej samej uniwersalności ( konieczność dokupienia oddzielnych, zewnętrznych modułów )

Później był czas grzebania w internecie, tylko po to, żeby dowiedzieć się, że Wolfcraft jest beee, Festool jest cool, a pilarka żeby była dobra to musi mieć żeliwny blat i ważyć ze 300kg, masakra.

Pomyślałem sobie ok, te powyższe 'systemy' są elastyczne, są przenośne, świetne na montażach - ale ja nie chodzę na montaże! po co więc przepłacać za funkcjonalność której nie potrzebuję

No dobra, to idziemy w kierunku bardziej stacjonarnym, ale tu znowu na każdym kroku pułapka, a podstawowa to - czy kilka oddzielnych maszyn czy może jakiś kombajn typu pilarko-strugarko/grubiarko-frazarka.

Celowo nie mówię o całej masie innego sprzętu - narzędzia ręczne, ściski, wiertarki, wkrętarki, szlifierki - ich wybór jest w zasadzie niezależny od siebie. Problemem jest podstawowy 'park maszynowy' - pilarka, strugarko/grubiarka i frezarka.
Ustaliłem pewne ramy
- na jednym biegunie trzy oddzielne narzędzia "marketowe" - jakiś bosch czy makita, blaszana strugarka i frazarka ze stolikiem typu sam - to i tak koszt ~3,5k.
- na drugim trzy maszyny używane typu rema, jaroma, duże, ciężkie, niezawodne ale tak trochę jakoś mi nie pasujące do mojego garażu :), a i tak dające koszt ~7-8k
- i tak jak zawsze - jak ma się wydać 8k to może lepiej 10k i mieć 'święty spokój'? Znalazłem coś takiego i jestem bardzo ciekawy Waszych opinii - http://www.kma-maszyny.pl/katalog-produktow/urzadzenie-wielofunkcyjne-k5-260l.html  8)
Proszę nakierujcie mnie troszkę.

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #17 dnia: 19 Lipca 2013, 10:06:31 czas Polski »
Nie wygląda mi ta maszyna na wyposażenie małego warsztatu garażowego dla amatora. To nie moja filozofia i nie moja bajka. W tym wyborze nie potrafię Ci pomóc.

Offline Przemek

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #18 dnia: 19 Lipca 2013, 10:49:05 czas Polski »
Po pierwsze to jest chińczyk, bałbym się trochę co będzie jak się gwarancja skończy. Być może się sprawdzi jednak osobiście chyba wolałbym coś rodzimej bądź europejskiej produkcji np Rojek albo scm bo do tego można nabyć części, jendak cena czyni cuda :D W 10 tys kupisz używkę i pilarkę z frezarką i jakąś grubościówko strugarkę, na początek to już jest dużo i można wiele zdziałać.
Pozdrowienia
Przemek

Offline gołąb

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #19 dnia: 19 Lipca 2013, 13:27:33 czas Polski »
"amatorski warsztat w maszyny pozwalające na uzyskanie precyzyjnych i powtarzalnych rezultatów"

Tak czytam i czytam...
O co chodzi założycielowi wątku? Dość precyzyjne i baaaaaardzo powtarzalne rezultaty osiąga np. IKEA i parę warsztatów, które znam gdzie pracują ludzie z 20-30- letnim doświadczeniem na maszynach za kilkadziesiąt tys. zł sztuka.
Widzę jak dobre chęci mają inni Koledzy ale ja powiem tak: dobrze uciąć, wyszlifować itd można wszystkim jak się wie co się robi. I na odwrót...
Właśnie zaprzyjaźniam się ze strugami Veritasa, które pomimo, że nie są jakimś ostatnim badziewiem same nie strugają, a już na pewno nie tak jak bym chciał...  ;)

 
























   

Offline Jakub

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #20 dnia: 19 Lipca 2013, 14:47:17 czas Polski »
Dokładnie, próbujemy pomóc, podpowiadamy, a autor wątku - tylko proszę mnie źle nie zrozumieć, nikogo nie chcę urazić - sam chyba do końca nie wie czego chce. Nie można stawać obok siebie makity MLT i pilarki SCM, tak samo jak obrabiarki DYMC i grubościówki Rojka. Bez jaj, rozrzut jest niesamowity, jeden sprzęt służy do wystrugania z jakąś tam dokładnością karmnika dla ptaków, a drugi do produkcji drzwi i schodów...
Pozdrawiam Jakub.

Offline Sebastian

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #21 dnia: 19 Lipca 2013, 15:04:50 czas Polski »
Co prawda Wojtek nie chce używać narzędzi recznych ale myśle że taka kolej rzeczy byłaby najlepsza. Używając pił recznych, dłut, strugów itp. uczysz się jak pracować z drewnem, jak się z nim obchodzic. To naprawde daje mnostwo frajdy nie wpominając że dopiero wtedy tak naprawde uczysz sie stolarstwa. Wg mnie później można ruszyć do poważnych maszyn gdy się wie co i jak.
A wracając do tematu to możę po prostu napisz jaka kwota na ten warsztat dysponujesz i wtedy uda się cos podpowiedziec.

Offline WojtekW

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #22 dnia: 20 Lipca 2013, 00:09:50 czas Polski »
Oczywiście że nie czuję się urażony, może trochę zawstydzony, że nie potrafię zrozumiale napisać o co mi chodzi. Ok, zapomnijcie poprzednie posty, powiem krótko jeszcze raz.

Przed rokiem przeprowadziłem się z bloku do domku. W domku jak to w domku ciągle jest coś do zrobienia z drewna. Może nie tyle w samym domku, bo takich ambicji nie mam, ale na strychu, w pomieszczeniu gospodarczym, w domku pod saunę, w samym ogródku, itd. Są to prace dość proste, ale wymagające dość dużej ilości cięcia i równania. Mógłbym oczywiście zlecić te prace komuś kto z tego żyje, kto pewnie pociąłby tę stertę desek płatnicą i wyrównał ręcznym strugiem, a i tak wyszłoby mi taniej niż urządzenie własnego warsztatu.

Ale ponieważ zawsze lubiłem drewno jako materiał i wykonanie czegokolwiek własnoręcznie mnie osobiście sprawiało zawsze frajdę, a po przeprowadzce wreszcie mam miejsce gdzie mógłbym ten warsztat urządzić, to pomyślałem - czemu nie? Tylko drodzy Koledzy, ja mam 53 lata i fach w którym pracuję prawie 30 lat, ja nie chcę zostać stolarzem ( z całym szacunkiem dla tej profesji ), ja chcę w jak najefektywniejszy sposób wykonać proste prace, ale tak żebym był zadowolony z rezultatów, a nie żeby to była katorga i frustracja.

I tak dochodzimy pomału do tego o co autorowi chodzi.

Na chwilę obecną mam zaplanowane prace, które mają posłużyć trochę jako pretekst do wyposażenia warsztatu.
Uznałem, że do ich wykonania będę potrzebował pilarki, strugarki/grubiarki i frezarki.
Prace będą dość proste, ale w ilości wykluczającej użycie narzędzi ręcznych - pewnie dowolne maszyny poradziłyby sobie z tym zadaniem (z mniejszą lub większą ilością frustracji z mojej strony) ....ale po skończeniu tych prac maszyny zostaną.
Nie wykluczam, a wręcz chciałbym żeby tak było, że wraz ze zwiększaniem się ilości wolnego czasu zaangażuję się w jakieś bardziej ambitne "drewniane" projekty.
Chciałbym, żeby zakupione obecnie maszyny sprostały tym większym wymaganiom ( oczywiście nadal nie będzie to produkcja mebli dla następcy brytyjskiego tronu ).
Nie czuję się jednak na siłach, żeby kupić 30 letnie maszyny, remontować je szukając części na allegro, one mają dla mnie pracować, a nie ja dla nich.

Wiem co mogę kupić z półki "marketowej" - bosch, makita, westlands, nu tool, acorn, bernardo, itd, itp - wszystkie one są niemiłosiernie zjechane wzdłuż i wszerz na wszystkich forach, według znawców tematu różniące się tylko kolorem ryżu i nadające się do strugania domków dla ptaszków i to ledwo, ledwo, a i tak musiałbym na nie wydać ok. 3.000 złociszy.

Nie chcę wyrzucać kasy na sprzęt z którego będę po chwili niezadowolony, a jak wynika z naprawdę dużej ilości tekstów które przeczytałem, będę dość szybko.
Żeby tego uniknąć jestem w stanie wysupłać nieco więcej, powiedzmy dwa razy więcej, ale tylko pod warunkiem, że w ten sposób osiągnę rzeczywistą poprawę jakości.

Na koniec więc obiecane jednoznaczne pytanie :

Czy mogę kupić ze sumę ok. 6.000 zestaw pilarka, frezarka, strugarka/grubiarka -  w dowolnej konfiguracji ( chociaż zgadzam się z sugestiami że lepiej oddzielnie, a w ostateczności jako pilarko-frezarka i strugarko-grubiarka ) ale taki, żeby nie był to tylko nieco większy Chińczyk, tylko realna poprawa jakości do sprzętu z Praktikera? Czy też żeby taką poprawę uzyskać trzeba kupić maszyny za dziesiątki tysięcy?

Pozdrawiam wszystkich, Wojtek.

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #23 dnia: 20 Lipca 2013, 09:29:27 czas Polski »
Jak widzisz, sytuacja jest dokładnie taka, jak pisałem na początku i przypomina pytanie o drogę w krajach południowych np. we Włoszech czy Grecji, wszyscy chcą Ci pomóc, ale każdy wskazuje palcem inny kierunek, czasami całkowicie przeciwny :) ;)

Offline gołąb

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #24 dnia: 20 Lipca 2013, 12:10:39 czas Polski »
Wojtek,
Wiem, że trudno to przełknąć, sam to przechodziłem ale nie da się kupić za 6 tys. zestawu frezarka, strugarka, pilarka, który będzie porządnie wykonany, będzie pracował bez zarzutu, itd.
Jest jeszcze kilka kwestii - żeby cokolwiek robić z drewnem potrzeba mnóstwa różnych innych rzeczy niż te 3 maszyny. Jak zaczniesz to zobaczysz - wydaje się człowiekowi że "ma już wszystko" i przy pierwszym projekcie biega kilka razy do sklepu bo a to nie ma czym porządnie zmierzyć, a to czym natrasować, wkręcić, pogłębić, podstrugać, ścisnąć, przyszlifować, i tak dalej. Długo wymieniać. Koledzy potwierdzą. Stolarzowi zawsze czegoś brakuje :).
Na koniec coś (może) konstruktywnego: jeśli miałbym takie plany jak Ty i ograniczony budżet to kupiłbym dobrą pilarkę (jeśli to są w większości deski to może nawet ukośnica byłaby lepsza) i frezarkę i tym pracował na gotowym ostruganym materiale, o którego przygotowanie poprosiłbym jakiś warsztat, w którym mają przemysłowe maszyny, gdzie zajmuje to moment i kosztuje naprawdę niewiele. W takim modelu masz pewność, że dostajesz materiał, który trzyma grubości i kąty a Ty sobie już sam docinasz, frezujesz, dłubiesz na gotowo, pzdr.   

 





« Ostatnia zmiana: 20 Lipca 2013, 12:12:24 czas Polski wysłana przez gołąb »

Offline Jakub

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #25 dnia: 20 Lipca 2013, 12:34:53 czas Polski »
Znalazłem przy okazji takie coś: http://allegro.pl/pila-stolowa-scheppach-ts-4010-i3386795245.html wygląda ciekawie i chyba byłaby taka pilarka dla Ciebie odpowiednia.
Pozdrawiam Jakub.

Offline WojtekW

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #26 dnia: 20 Lipca 2013, 15:47:56 czas Polski »
wszyscy chcą Ci pomóc, ale każdy wskazuje palcem inny kierunek, czasami całkowicie przeciwny :) ;)

Coś w tym jest :D
Jak na razie dwa podstawowe kierunki to :
A) kup jak najlepszą pilarkę, a strugaj najlepiej  u kogoś innego
B) kup piłę byle cięła a za to dobrą strugarkę to sobie te niedostatki wyrównasz

Przyznam się, że żadna z tych opcji za bardzo mi się nie podoba, ale może nie będzie wyjścia....

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #27 dnia: 21 Lipca 2013, 08:46:18 czas Polski »
Witaj Wojtku
Ja należę do grupy "A". Robię jak większość amatorów rzeczy różnorodne: od zabawek, poprzez infrastrukturę ogrodową, meble terasowe, po meble do salonu. Dla ograniczenia kosztów, kupuję tarcicę jesionową, bukową bądź dębową (rzadziej) w tartaku, gdzie można kupić kilka, kilkanaście desek, zawożę własnym samochodem do stolarni, gdzie na prof. maszynach szybko i niedrogo obrabiają tarcicę na deski. Czasami robią mi z nich klejonki na meble. Resztki - obrzyny, końcówki zabieram do swojego warsztatu, na moich amatorskich maszynach i urządzeniach robię z nich listwy, deseczki, sklejam i robię z tego różne rzeczy, misy, miseczki, pojemniczki, bieżnie, rampy lejki i inne elementy do moich maszyn na kulki, stojaki na wino, pudełka, skrzyneczki, lampy, kinkiety na prezenty dla przyjaciół. Przegląd masz w mojej galerii. Do tego wystarcza mi niewielka wyrówniarka i grubiarka.
Infrastrukturę ogrodową i meble tarasowe zrobiłem gdy nie miałem jeszcze warsztatu, wykorzystując resztki więźby dachowej i innego drewna pozostałego z budowy domu. Do dyspozycji miałem ukośnicę DEDRA, pilarkę tarczową CELMA ze stolikiem składanym, strug elektryczny ręczny B&D, wiertarkę CELMA.
Zważ, że amatorzy grupy "B" muszą znaleźć rozwiązanie nadmiaru wiórów, których przy obróbce desek przy pomocy większej grubiarki, wyrówniarki jest więcej niż możesz sobie wyobrazić.

Offline Jakub

Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #28 dnia: 21 Lipca 2013, 11:18:29 czas Polski »
nadmiaru wiórów

Do worków i na zimę na opał jak znalazł:D szukanie dziury w całym...
Pozdrawiam Jakub.

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: warsztat amatora od zera
« Odpowiedź #29 dnia: 21 Lipca 2013, 12:05:37 czas Polski »
Cytuj
Do worków i na zimę na opał jak znalazł

Rada szczególnie przydatna dla właścicieli domków opalanych gazem lub olejem opałowym ;)