Witam!
Mam na imię Tyberiusz i mieszkam w Szamotułach - 40km od Poznania. Mam 27 lat i BARDZO AMATORSKO i tylko dla siebie robię jakieś drobne mebelki (jedna szafka nocna z sosny na moim koncie

), półki, i różne cosie z desek kupionych w tartaku czy czasami w markecie budowlanym lub innym wynalazku w zależności czego potrzebuję

Nie uważam się za stolarza bo mi bardzo wiele brakuję, ale naprawdę upodobałem sobie drewno jako materiał, z którego powstają wspaniałe rzeczy i czasami żałuję, że nie zostałem stolarzem, ale takim "starszym" z prawdziwego zdarzenia, a niekoniecznie operatorem jednej maszyny przez 8h

Bywa, że mam ochotę i przeszedłbym się do jakiegoś warsztatu, stolarni i popatrzyłbym jak się tworzy meble i różne inne przedmioty, a może czegoś bym się nauczył i dowiedział o drewnie, ale w dzisiejszych czasach brak ludziom czasu na takie przeszkadzajki jak ja i wątpię by ktoś chciał "ucznia" co by tylko patrzył, pytał i psuł materiał, a nie daj Panie Boże jeszcze mu robotę zabiorę i co wtedy?!
Pracę mam na cały etat w Poznaniu i na zostanie stolarzem poza hobby, gdzie robię naprawdę drobne przedmioty z drewna to raczej się nie zapowiada więc spokojnie moi drodzy

Drewno to coś co mnie kręci i niedawno nabyłem drogą kupna książki jak "Prace w drewnie" i "Stolarstwo" z wyd. Arkady ;]
Natomiast coś co bardzo lubię to komplikowanie sobie życia i tak np ta szafeczkę, którą zrobiłem to na połączenia kołkowe i teraz odkrywam pracę dłutem i wymyślam sobie co mógłbym zrobić by go używać, a zapach drewna, wiór w warsztaciku i efekt pracy to coś co cieszy nie tyle oko ile samego człowieka, gdzie praca jest nagradzana efektami jeśli włoży się w nią serce...pomimo, że czasami efekt końcowy jest nie taki jak się tego oczekiwało

Mógłbym długo filozofować, ale nie o to chodzi ;p
Witam raz jeszcze
