Witam
Jestem świeżo po brzegowaniu dech bukowych: długie na 4,6 m szerokie od 25 cm do 50 cm (po brzegowaniu), grube na ok. 50 mm. Suszone na powietrzu pod wiatą ok 10 lat. Do brzegowania i dalszej obróbki przecinane na odcinki od 1,3 m do 2,3 m.( fot. 1).
Dechy są ciężkie i nierówne, na mojej Bosch PTS 10 na podwoziu na kółkach, mimo blokad kół brzegowanie jest niewykonalne - łatwo można zniszczyć maszynę pracując w pojedynkę.
Zrobiłem to na koziołkach pilarkami ręcznymi - Celma 1100 W i Parkside 1300 W, używałem ich na zmianę aby nie przegrzać silników. Za przykładnicę służyła mi deska podłogowa. Szersze deski dzieliłem również na pół najczęściej na przegięciu ( deski były wygięte w "łódkę") - w sumie było to ok 60 mb cięcia.
Ponieważ cięcia nie zawsze były prostopadłe do powierzchni, wyrównywałem brzegi desek już rozciętych na PTS 10, po stronie odbiorczej stosowałem podpórkę z rolką. Jak by na to nie patrzeć był to duży wysiłek dla mojego niezbyt zdrowego kręgosłupa. Używałem rękawice z koźlej skóry do ochrony rąk.