Strugnica to sprawa extra i "markowe" (Sjoberg´s itp.) są po za konkurencja: imaki, stabilność i jakość wykonania - nie maja sobie równych. Samodzielna konstrukcja, lub przeróbka taniej "podróbki" ( np. chińskiej)
raczej nie dorówna markowemu oryginałowi i "per saldo" nie będzie wiele tańsza. Wiem coś na ten temat bo z fałszywej "oszczędności", sam wdałem się w taka przeróbkę chińskiego "chłamu"

Nowe imaki i (planowana) "Moxon Vise" w/g opisu w czasopiśmie "HolzWerken" i video`s:
https://www.youtube.com/watch?v=BfaU7YWcsy0 oraz:
https://www.youtube.com/watch?v=SscYtrP6hD0- zrobią z marketowej "chińszczyzny " praktyczna i użyteczną strugnice.
(opieram się na "niemieckich" wzorcach bo.... tym językiem władam biegle, prenumeruje HolzWerken, jestem członkiem ich "klubu" i.... z pełnym szacunkiem dla Pana Jarka, ale Heiko Rech to trochę inna "liga" stolarska - talentom p.Ostaszewskiego nic nie uwłaszczając

).
Jak będziesz miał miejsce, nawet w warsztacie stricte "stolarskim" zawsze przyda się stół warsztatowy. Sama strugnica to nie jest praktyczne miejsce dla np.: porządnego (stabilnego) imadła, stołowej wiertarki czy stanowiska do ostrzenia narzędzi. Wiem, ze są (do strugnicy) odpowiednie "dodatki" ale to, jednak nie to samo co ekstra stół i jednocześnie miejsce wygodnej pracy.
Chcesz "tanio" to nie baw się w samodzielne konstrukcje kiedy wszystko i tak musisz kopić: blat (obojętnie jaki) i materiał na podstawę (nogi): drewno czy profile metalowe.
"Tanio" (za ca.: 200 zł.) kopiłem (w Castoramie) coś takiego:
http://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i-artykuly/warsztat-i-organizacja/porzadek-i-magazynowanie/stoly-i-szafki-warsztatowe/stol-warszt-850x1200x600mm.html#product Jasne! - chińszczyzna ale...
ku mojemu zaskoczeniu blat tego stołu nie był z MDF-u (czy innej "tektury") ale z liściastej(!) sklejki (grubości ca.: 50 mm !) może nie "europejskiej" klasy, ale zawsze!.
Po zabezpieczeniu jej przedniej krawędzi "wefrezowanym" kątownikiem metalowym (40x40 mm). przykręceniu imadła (na ca.: 80 mm "podbitce" z klejonki, dla wygodnej wysokości pracy) i unieruchomieniu stołu (przykręciłem za pomocą metalowych "winkli": 2 nogi do podłogi i blat - do ściany), zamianie blaszanej "głupawej" szuflady (na większą z prowadnicami ), zamocowaniu przyłączeń elektrycznych (dla elektronarzędzi)
i przyłącza/sprzęgła dla pistoletu sprężonego powietrza,- wyszedł w miarę porządny, stabilny stół, prawie porównywalny z kosztującym kilkaset €, warsztatowymi stołami, takimi znanymi mi z codziennej pracy (firma zajmująca się prod. w metalu).
Do ceny tej castoramowej "chińszczyzny" dołożyłem max. 100 zł + ca. 3 godz. pracy (najdłużej trwa.... skręcanie podblatowego "stelażu" w/g chińskiego opisu, czyt.:, nieudolnego tłumaczenia i zamazanych szkiców montażowych)

Z ta "kasa" jeszcze daleko do Twoich 420 zł. (za blat z klejonych płyt MDF) a gdzie materiał na "nogi" i (drewno/metal) + robocizna przy samodzielnym spawaniu czy obróbce?
Co warto robić samemu,- to bezdyskusyjnie trzeba!, ale trochę.... szkoda czasu jak można wykorzystać taniego "gotowca" (z marketu) troch go "cywilizując".
pozdrawiam,-