Planuję zakup pilarki.
Jestem garażowym stolarzem-amatorem-samoukiem.
Do tej pory posługiwałem się stołem Wofcrafta MC 2000 z podwieszoną pilarką 190 mm. Który jak wiemy, ...ma tam swoje plusy, ale najważniejsze, żeby te plusy nie przesłoniły nam minusów.
Przyszedł czas na coś poważniejszego.
Chcę się skupić tylko na tych dwóch maszynach, bez skręcania w kierunku Makity mlt100 (widziałem i próbowałem u znajomego - jakoś mi nie leży), Boscha GTs 10 xc (cena i jak przeczytałem w którymś z wątków problemy z kalibracją)
Przeczytałem o każdej z tych maszyn ile się dało. Oglądnąłem mnóstwo filmów. Niestety w mojej wsi i okolicach nie sposób oglądnąć ich na żywo.
Dlatego proszę Was o radę i pomoc w wyborze.
1. W DeWalt podoba mi się:
- łatwość kalibracji wszystkiego
- wymienny (i łatwo wyjmowalny) klin. W Stanach jest też klin z systemem antyodrzutowym. Sprawdzę jak w PL.
- fajny rozsuwany stół
- fantastyczna, zębatkowa przykładnica równoległa - głównie dla niej - zaprę się i uciułam te 500 zł więcej.
- sprzęt popularny w USA więc i dużo filmowego materiału poglądowego - jak sobie ułatwić pracę i życie.
Nie podoba mi się:
- nie ma łagodnego rozruchu
- cena
- konieczność dokupienia podstawy (czyli znowu cena). Uprzedzam odpowiedź - na szafkę pod - nie mam już zwyczajnie miejsca w garażu.
- licha gwarancja (1 rok)
2. W Metabo podoba mi się:
- sama marka. Mam kilka narzędzi i wszystkie lubię.
- łagodny rozruch
- chowany klin
- hamulec
- wózek/nogi są w komplecie i w cenie
- gwarancja
Nie podoba mi się:
- plastikowa obudowa
- mało informacji w sieci
- tradycyjne culaga - która w pilarkach przenośnych chyba nigdy nie jest zbyt precyzyjna. Mogę się tutaj mylić, bo jak już wspomniałem nie widziałem na żywo i wnioskuję na podstawie choćby Makity mlt100.
Ponieważ wady/zalety, które wymieniłem to dla mnie tylko i wyłącznie wiedza teoretyczno/youtubowo/piśmiennicza - proszę o zweryfikowanie tego przez praktyków i użytkowników.
Pozdrawiam