Po pierwsze - zawód raczej wymiera, bo młody woli iść do dociepleń i po 1-2 latach jak jest kumaty to zarobi ok 250 zł/dniówkę, a nie uczyć się latami jak np zrobić klejonkę itp i zarabiać 2000 zł na rękę.
Po drugie specjalizacja - znam kilku stolarzy, którzy ułożą ci podłogę, ale żaden sam nie robi desek, ewentualnie mogą wyrobić z twojego materiału, ale wyjątkowo. Dzwonią do swojego dostawcy i kupują np. sosnę deski gotowe - suszone, strugane, frezowane - po ok 50-60 zł/m2.
Po trzecie - większość stolarzy obecnie to raczej "płyciarze" (nie obrażam, ale tak chyba trzeba określić osobę która w 99% robi meble z płyty) i oni nie potrzebują strugarki czy taśmówki o takim zasięgu.
Po czwarte - tartak to zrobi na pewno, u nas w okolicy chyba ok 70 zł/m3 za przetarcie jak chcesz, jak większa ilość to chłopaki przyjadą do ciebie na podwórko i robią na miejscu.