Łoł. Wczoraj nic nie pisałem bo dopiero dzisiaj ochłonąłem, no i wcale nie zgadłem tego w dwie sekundy, było ich troszku więcej

. Od razu bardzo, bardzo dziękuję koledze Hycel za tę nagrodę i oświadczam, że strug nie zostanie u mnie(jeśli Hycel nie ma nic przeciwko, rzecz jasna). Pewnego dnia kiedy zdarzy się dobra okazja postaram się aby ten strug trafił w kolejne ręce kolejnego stolarza. Przy tym ów strug będzie rosnąć w wartość sentymentalną, wydłuży się i urozmaici jego historia. No i ten konkurs przyćmił same zegary, a jest co podziwiać. Jeszcze raz bardzo dziękuję Ci Hycel
