Witajcie.. po w sumie udanej walce z doniczkami, tarasem i werandą kolej na głębszą wodę.. mianowicie żona zażyczyła sobie zrobienie mebli kuchennych (mieszkamy rok w nowym domu a meble ze starego mieszkania).. tyle, że z drewna.. z płyty dużo robiłem i nie byłoby problemu, z drewna niekoniecznie.. klejonki trochę pewnie zrobię, trochę kupię (ewentualnie podpowiedzcie gdzie mogę przyzwoitą i niedrogą kupić na razie znalazłem tanio na
http://www.drewno-schody.pl/ bo za m2 18mm wychodzi 78zł).. chyba grubosć to jak płyta - 18-20mm..
z parku maszynowego mam u soebie na strychu:
ukościca ryobi dwa w jednym (ukośnica na dole/piła na górze),
piła stołowa własnej produkcji (mojego dziadka) z silnikiem od "frani",
wyżynarka makita,
frezarka dolnowrzecionowa bosch plus stolik do wkręcenia od spodu,
pilarka makita (bez prowadnicy),
zagłębiarka z lidla,
wiertarka makita,
wkrętarka akumulatorowa makita,
wkrętarka udarowa do drewna makita,
szlifierka mimośrodowa skill,
lamelownica z juli..
strug elektryczny bosch jakiś,
trochę ścisków,
wiertło do zawiasów,
przyrząd do kołkow woltcrafta,
jakieś dłutka..
nie mam u siebie heblarki/strugarki/grubościówki, strugów ręcznych, pił ręcznych, wzorników dla zawiasów puszkowych itp.
grubościówkę, heblarkę/wyrówniarkę szer. 40cm 4 ostrzową (lustro wychodzi), dużą piłę stołową, frezarkę stołową mam do dyspozycji u Ojca ale to jakieś 70km odemnie..
nie mam piły taśmowej w zasięgu..
umiejętności takie sobie, za gówniarza niewolniczo u Ojca robiłem i coś we łbie zostało, robiłem też z płyty już ze 2-3 komplety mebli(kuchenne, szafę przesuwną, zabudowy wnęk), taras, weranda, donice, ostatnio skrzynię zrobiłem..
mam też już ze starych mebli kontnerki wysuwane REJSa, szuflady bluma, trochę zawiasów, ciche domyki..
większość żona chce na szufladach mieć zrobione..
pooglądałem trochę filmów Jarka i chyba czuję się na siłach póki co za korpusy się wziąć.. miejsce do roboty mam na struchu (jak w poprzednich postach pisałem - jakieś 100m2) ..
Poradźcie proszę co na początku może pójść nie tak, ewentualnie gdzie klejonkę kupić czy samemu kleić, co z ewentualnych pomocy naukowych (wzorniki, jakieś skręcone "kopyta") czy narzędzi brakuje..
ewentualnie czego się wystrzegać..