Witam,
Tym razem mam mały problem z nogami. Przerabiam stół dębowy, niestety ze zmęczenia rozciąłem deskę na nogi w złym miejscu. Docelowo miały być robione z dwóch desek 40mm czyli 80x80.
Czy sklejenie 4tej nogi z 3ch desek zamiast 2ch(zostały mi deski dębowe 30mm), oprócz aspektu estetycznego, wpłynie jakoś znacząco na stabilność/jakość/wytrzymałość(czy ma na to wpływ ze 4ta noga jest inna)? Chyba że pozostałe są "nietolerancyjne"...
Czy lepiej jak te 3y deski w 4tej nodze będą tej samej grubości? mógłbym pokombinować 2x grubsza i 1x cieńsza w celu ukrycia że noga jest "troszkę" inna

W składzie drewna mają tylko deski po 3-4metry, więc nie opłaca mi się kupować na jedną nogę.
I jeszcze małe pytanie o klejonke:
Czy staracie się dawać deski równej szerokości? (pomijając estetykę) czy różne szerokości deski będą miały znaczący wpływ na odkształcanie się klejonki? Mówię o skrajnych przypadkach żę kilka 130mm i kilka 60mm...